Reklama

Praskie klimaty

Warszawska Praga zawsze była pełna kontrastów. Dziś to jednak inne kontrasty. Kiedyś o charakterze tej dzielnicy decydowała jej wielokulturowość. Co decyduje teraz?

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Kiedyś było tu jak w tyglu, obok siebie żyli Polacy, Rosjanie i Żydzi. Praga oszczędzona przez wojnę, po jej zakończeniu nie miała szczęścia. Kamienice, które przetrwały niejedną próbę czasu, popadały kolejno w ruinę. Odpychające rudery utrwalały stereotyp Pragi, Trójkąta Bermudzkiego, dzielnicy biedoty, lumpów i złodziei. Wyrastające w latach PRL bez ładu i składu osiedla mieszkaniowe nie mogły tego zmienić.
Dziś stereotyp już nie działa, bo prawobrzeżna Warszawa zmienia się. W stare fragmenty wrastają nowe, ze szkła i stali, a okolice Targowej, Stalowej, Ząbkowskiej stały się modne nie tylko w Warszawie. Artyści zakładają tu pracownie i galerie, powstają knajpy i knajpki, ciekawe sklepy i sklepiki. Coraz częściej zaglądają tu wycieczki, szukając klimatu starej Warszawy, autentyzmu, czyli tego, czego po drugiej stronie Wisły już nie ma. To on działa na wielu jak magnes.

Zamieszkać na Pradze

Reklama

Klaudia Kudelska, malarka, mieszkała w różnych częściach Warszawy i sama, świadomie, wybrała Pragę. I choć zna ją dziś już nieźle, wciąż jest dla niej pełna tajemniczych - jak mówi - niejednoznacznych, trochę brudnych, ale niezwykle barwnych zakamarków. I niezmiennie fascynująca.
- Jest miejscem stosunkowo tanim do mieszkania, także dlatego różnego rodzaju artyści wybrali to miejsce do życia - twierdzi Kudelska. - Ale przede wszystkim jest niesamowita, niejednoznacznie piękna, pełna miejsc na pierwszy rzut oka, może trochę brzydkich i obskurnych, ale pełnych historii i prawdy o mieście.
Jak zwraca uwagę, Warszawa, ale szczególnie Praga, to miejsce pełne kontrastów, gdzie obok siebie mieszkają i działają dobrze ubrani ludzie, biedacy, Cyganie sprzedający na ulicach. W jednym obrazku, ujęciu można zobaczyć szary mur i kolorowe, nowoczesne elementy. - To zestawienie - podkreśla - jest charakterystyczne dla naszych czasów, dla czasów zmian. Na Pradze są szczególnie widoczne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Praski Trakt Królewski

Gdy dziesięć lat temu kierownictwo wytwórni wódek „Koneser” ogłosiło, że zacznie wpuszczać wycieczki, wydawało się, że pomysł pozwoli wyjść na prostą fabryce tonącej w długach. Niestety, nie stała się atrakcją turystyczną na miarę gorzelni w Szkocji. Działająca w tych samych budynkach od końca XIX wieku fabryka splajtowała.
Ale miejsce pozostało. Po wyburzeniach (ocaleją tylko chronione przez konserwatora najbardziej zabytkowe budynki), budowie, dobudowywaniu i adaptacji, powstanie mieszkalno-biurowo-handlowy kompleks, coś na wzór łódzkiej Manufaktury, który będzie miał szansę stać się nową wizytówką Pragi. Tym bardziej, że stoi frontem do ul. Ząbkowskiej, która jest tym dla Pragi, czym Trakt Królewski dla lewobrzeżnej Warszawy.
Zachowując, oczywiście, proporcje, bo wielu doskonale pamięta, z jaką kondycją Ząbkowska wychodziła z komunizmu. W czasach PRL kamienice skomunalizowano, ale ich nie remontowano. Zmiany zaczęły się dopiero na przełomie wieków: część kamienic wyremontowano, co powoduje, że tylko fragmenty ulicy wciąż wyglądają jak sąsiednia Bracka.

Obok „Różyca”

Wizytówką Pragi, choć o innym charakterze, stanie się pewnie Muzeum Pragi, którego budowa trwająca już kilka lat opóźniania się niemiłosiernie. To będzie ważna placówka także z tego względu, że będzie pierwszym muzeum po praskiej stronie Wisły.
Choć muzeum - w tej chwili w rozruchu, w tymczasowej siedzibie przy Ząbkowskiej - odwołuje się do przeszłości, gromadzi pamiątki przeszłości itd., to jednak, jak podkreślają jego twórcy, działa dla przyszłości. - Gromadzimy materiały dla muzeum, prosimy o zostawianie u nas pamiątek, nagrywamy żywych świadków historii, ale robimy to z myślą o młodym pokoleniu, o tym, co będzie później, żeby nie było tak, że Praga przetrwała tylko w felietonach Wiecha czy tekstach literackich - można usłyszeć w muzeum.
Nie będzie to zakurzone muzeum z zakurzonymi eksponatami. Narracja ma być bardzo nowoczesna, z nowoczesnymi środkami przekazu, stanowiskami interaktywnymi. W programie przewidziano działalność edukacyjną, pokazy tego, co współcześnie dzieje się w kulturze prawego brzegu. Ma być miejscem nie tylko celebrowania historii, ale także miejscem spotkań różnych środowisk, bardzo aktywnych na tym brzegu Wisły. Ma dziać się mnóstwo, choć dokładnie nie wiadomo… kiedy. Kolejny termin zakończenia budowy to koniec przyszłego roku. Uruchomienie muzeum - w 2014 r.
Muzeum w kilku odremontowanych generalnie kamieniczkach na nowo przyciągnie ludzi na podupadły w ostatnich latach Bazar Różyckiego. Choć klimatu sprzed lat „Różyc” nie ma szans, oczywiście, odzyskać. Choć przecież najlepsze czasy przeżywał nie tak dawno, w latach 70. i 80. ub. wieku, gdy można tu było kupić wszystko, czego brakowało w państwowych sklepach.
„Jest chyba najbardziej na zachód wysuniętym wschodnim targowiskiem naszej półkuli. Tu kwitnie jeszcze ciągle trudna sztuka wykłócania się o cenę, czemu towarzyszą przysięgi, powoływanie się na mamusie i św. Antoniego, bicie w piersi i tym podobne argumenty” - pisał przed laty o „Różycu” zmarły niedawno varsavianista Olgierd Budrewicz.

Energia przed Euro

Cała Warszawa miała zyskać na rozpoczynających się wkrótce mistrzostwach Euro 2012. Na Pradze powstał co prawda Stadion Narodowy, ale inne inwestycje poszły w zapomnienie. - Cały rozpęd, energia uruchomiona przed Euro 2012 na Pradze nie została wykorzystana, mamy ogromne poczucie niedosytu - mówi działacz jednego z praskich stowarzyszeń, współpracujących z władzami samorządowymi.
Była mowa o różnych inwestycjach, o całościowym spojrzeniu, włączeniu Pragi w przygotowania dotyczące mistrzostw. Tymczasem inwestycje obcięto, a pomysły, które miały włączać przy tej okazji Pragę w krwioobieg miejski, zamarły. - To o tyle niepokojące, że w kolejnych latach pieniędzy nie będzie więcej, lecz najpewniej mniej - zaznacza wspomniany działacz jednego z praskich stowarzyszeń.
Liczba i aktywność takich organizacji jest na Pradze imponująca. Koncentrują się na terenie im najbliższym, ale wychodzą też poza swoją okolicę, i co ciekawe, wszystkie ze sobą zgodnie współpracują, tworząc związek stowarzyszeń praskich. To też jeden z fenomenów. Jeden z wielu praskich fenomenów, mający spory, niestety, niewykorzystany potencjał.

2012-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Masz ból, o którym nikomu nie mówisz? Powiedz o nim Bogu

2026-10-29 20:55

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są rany, o których nie opowiadamy nikomu. Słowa, których nie potrafimy wypowiedzieć, i historie, które nosimy w sobie przez lata. Nie musisz dziś mówić o nich ludziom. Możesz jednak powiedzieć o nich Bogu.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Rodzeństwo ze Stegny podarowało Papieżowi figurę Maryi

2026-10-30 08:41

[ TEMATY ]

audiencja

figura

Matka Boża Pompejańska

Leon XIV

Vatican Media

Najpierw Leon XIV dostrzegł ich figurę Matki Bożej w tłumie pielgrzymów w Pompejach i ją pobłogosławił. Teraz Agata i Maciej Hrycyna ze Stegny osobiście wręczyli Papieżowi kolejny egzemplarz, przygotowany specjalnie dla niego. Dla Agaty szczególną chwilą spotkania 28 października było jednak błogosławieństwo różańca, na którym codziennie się modli.

Agata i Maciej są bliźniętami. Zajmują się tworzeniem figurek w technologii druku 3D, w tym dewocjonaliów. Pomysł wykonania figury Matki Bożej Pompejańskiej wyrósł z rodzinnej pobożności i był związany ze 150-leciem wmurowania kamienia węgielnego pod sanktuarium w Pompejach.
CZYTAJ DALEJ

Abp Adrian Galbas wzywa do modlitwy w intencji Ojczyzny

2026-10-30 22:47

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

Karol Porwich/Niedziela

Abp Adrian Galbas

Abp Adrian Galbas

"W kontekście działań wokół Trybunału Konstytucyjnego, bardzo proszę wszystkich wierzących o modlitwę w intencji Ojczyzny. Módlmy się o pokój społeczny, a dla rządzących o dar roztropności i pokory. Oby wszyscy sprawujący władzę postępowali uczciwie i praworządnie. Prośmy o to za wstawiennictwem Maryi Królowej Polski i wielkich Patronów naszej Ojczyzny" - napisał abp metropolita warszawski Adrian Galbas na swoim profilu w serwisie Facebook.

„Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21) – to nie naiwność, lecz najbardziej wymagający test dojrzałości naszego sumienia i odpowiedzialności za Polskę. Każdy kryzys instytucji jest ostatecznie próbą naszych sumień. Gdy prawo i ludzkie emocje stają się polem walki, chrześcijanin ma obowiązek chronić to, co najcenniejsze: pokój serca i szacunek dla drugiego człowieka. Stańmy razem do modlitwy, w naszych domach i instytucjach, za Polaków i za naszą Ojczyznę, prosząc o dar roztropności, opamiętanie w sporach i o to, by prawo zawsze służyło człowiekowi, a nie doraźnej przewadze - napisał biskup sosnowiecki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję