Reklama

„Maryjo, prowadź nas drogą wiary”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu, Umiłowana Rodzino Diecezjalna!

26 sierpnia przypada uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Tego dnia rozpoczyna się w naszej diecezji peregrynacja wiernej kopii wizerunku Matki Bożej z Jasnej Góry. Obraz ten nawiedzi kolejno wszystkie parafie diecezji toruńskiej. Będzie to spotkanie z Matką, która „sercem ogarnia każdego z nas”. Nawiedzenie naszej diecezji trwać będzie ponad rok, do 15 września 2013 r. W tym czasie, wraz z Kościołem powszechnym, obchodzić będziemy Rok Wiary, który rozpocznie się 11 października 2012 r., w pięćdziesiątą rocznicę Soboru Watykańskiego II, a zakończy się 24 listopada 2013 r., w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata Benedykt XVI w liście apostolskim „Porta fidei” - zawierzamy Matce Bożej nazwanej „błogosławioną, która uwierzyła” (Łk 1, 45).

Skarb wiary

Reklama

Na progu Roku Wiary trzeba nam, Siostry i Bracia, uświadomić sobie na nowo, że wiara zaszczepiona na chrzcie świętym jest niezwykłym darem i skarbem. Po darze, jakim jest życie, wiara jest darem najcenniejszym. Nasuwa się bowiem pytanie, po co żyć, jeśli człowiek nie wie, dlaczego żyje, co stanowi o sensie i wartości jego życia, do czego jest przeznaczony. To właśnie wiara nadaje sens i kierunek naszemu życiu. Ukazuje nam, że nie zmierzamy ku nicości i unicestwieniu, nie żyjemy z wyrokiem śmierci. Chrystus przyjęty wiarą upewnia nas o tym, że jesteśmy przeznaczeni do pełni życia. To życie jest silniejsze niż śmierć. Swoim zmartwychwstaniem Jezus pokonał już śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię (2 Tm 1, 10).
Bez wiary w Boga łatwo zagubić nie tylko sens życia, lecz także miarę tego, co dobre, a co złe. Niszczyć w człowieku wiarę znaczy często niszczyć jego sumienie. A człowiek bez sumienia kieruje się prawem dżungli. Aby móc dojść szybko i bez trudu do pieniędzy, pozwolić sobie na przyjemności i używanie życia bez hamulców, gotów jest napadać, kraść i zabijać niewinnych ludzi. Wiara stoi na straży sumienia.
W świetle wiary wszystko nabiera głębi, nowego znaku jedności. Wszystko w tym świetle ma cel i ostateczne przeznaczenie. Poprzez odniesienie do życia wiecznego nabierają wartości nasze prace i poświęcenia, nasza wierność i uczciwość, najzwyklejsze zajęcia i obowiązki, nasze radości i smutki, zdrowie i choroba, a w końcu też i umieranie.
Wiara człowieka uskrzydla, ponieważ budzi nadzieję, która jest siłą napędową w realizacji naszych oczekiwań. W mocy wiary dwunastu prostych ludzi, wybranych na apostołów przez Chrystusa, poszło na Jego rozkaz do świata pogańskiego i w krótkim czasie zdobyło ten świat dla Niego. Wystarczą promyki wiary, by zapalić świat ogniem prawdy i miłości.
Człowiek wierzący w Boga i powierzający się Bogu nie goni za idolami w postaci pieniądza, mody, używania czy kariery za wszelką cenę. Nie buduje też swego życia na piasku grząskich ideologii, skoro ma za fundament Boga i wiarę w Niego. Buduje na skale i wie, że ani burze, ani wichry tego świata nie obrócą w ruinę tej budowli. Na Bogu, który jest skałą, ostanie się to, co zbudował. Ostanie się wierność zasadom etycznym i własnym ideałom. Ostanie się prawe sumienie, a z nim pokój i radość serca.
Wiara prowadzi ku prawdziwej wolności. Bóg, w którego wierzymy, jest Wybawicielem. Wyzwala nas z grzechów, z różnych nawarstwień zła, które swoim ciężarem obarcza sumienie. Wiara ma moc wyzwalania z wielorakich nałogów, które niszczą życie. Ona wyzwala z egoizmu, z poczucia beznadziejności, z nieuporządkowanych przywiązań, ze wszystkiego, co zniewala i pomniejsza człowieczeństwo. Wyzwala i wprowadza w przestrzeń prawdy, miłości, nadziei, sprawiedliwości i pokoju. Zwięźle mówiąc, wprowadza do Bożego królestwa, w krainę wolnych dzieci Bożych.
Oto, co daje wiara. Ale musi być wiarą wytrwałą i silną. Nie wystarcza bowiem wiara powierzchowna, wybiórcza, sezonowa. Wiara od wielkiego dzwonu, z okazji Pasterki lub Rezurekcji. Nie wystarczy sam zapis w księdze ochrzczonych, a później takie życie, jak gdyby Boga nie było. Nie wystarczy też slogan „jestem wierzący, ale niepraktykujący”. Wiara, która nie przekłada się na życie, jest wiarą pozorowaną i martwą. Taka wiara człowieka nie zbawia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wiara zagrożona

Reklama

Skoro żywa wiara w Boga jest wielkim darem, to należy tego skarbu czujnie strzec. Jest to ważna powinność ze względu na zagrożenia, które osłabiają naszą wiarę i usiłują podciąć jej korzenie. Pisał o tym Jan Paweł II w adhortacji poświęconej powołaniu i misji katolików świeckich, gdzie czytamy: „Całe kraje i narody, w których niegdyś religia i życie chrześcijańskie kwitły i dały początek wspólnocie wiary żywej i dynamicznej, dzisiaj wystawiane są na ciężką próbę, a niekiedy podlegają procesowi radykalnych przemian wskutek szerzenia się zobojętnienia, sekularyzmu i ateizmu. Chodzi tu przede wszystkim o kraje i narody należące do tak zwanego Pierwszego Świata, w których dobrobyt materialny i konsumizm, aczkolwiek przemieszane sytuacjami zastraszającej nędzy i ubóstwa, sprzyjają i hołdują zasadzie «żyć tak, jak gdyby Bóg nie istniał»… W innych regionach i narodach chrześcijańskich tradycje pobożności i religijności ludowej pozostały żywe. Dziś jednak owemu moralnemu i duchowemu dziedzictwu grozi roztrwonienie pod wpływem wielorakich procesów, wśród których na pierwszy plan wysuwa się proces sekularyzacji i rozwój sekt (ChL, 34).
Jednym z największych zagrożeń wiary dzisiaj jest materializm praktyczny. Stanowi on zagrożenie bardziej niebezpieczne niż się nam wydaje. Zagrożenie rozkładające wiarę od wewnątrz, jak rak podstępnie. Sprawdza się też mądre powiedzenie: Jeśli nie żyjesz tak jak wierzysz, zaczynasz wierzyć tak jak żyjesz. W obecnym stuleciu największym wrogiem Chrystusa nie jest już ateizm teoretyczny, ale praktyczny materializm. Materialista bowiem nie potrafi już patrzeć na Boga i nie odczuwa takiej potrzeby. Dla niego problem Boga po prostu nie istnieje. Istnieje natomiast inny problem, wyrażony jasno przez Mojżesza w słowach: „Oto ten lud dopuścił się wielkiego grzechu, gdyż uczynił sobie bożka ze złota” (Wj 32, 31).
Praktyczny materializm rodzi obojętność religijną. Z materialisty praktycznego nie będzie ani ucznia Chrystusa, ani też Jego ideologicznego przeciwnika, do jednego i drugiego trzeba trochę ognia, którego mu właśnie brak. Trzeba osobistego zaangażowania.
Wobec zagrożeń wiary, których wszyscy doświadczamy, trzeba - Siostry i Bracia - zastanowić się nad swoją wiarą. Trzeba zobaczyć siebie w tym zagubieniu, jakie przeżywamy, w tym rozmyciu wartości, propagowanym przez rzekomych proroków współczesności, w tym świecie pseudowartości, którymi jesteśmy karmieni. Trzeba uważnie przyjrzeć się własnej drodze wiary, by nie stała się jej bezdrożem.

Z Maryją drogą wiary

Uczy nas Kościół głosem Soboru Watykańskiego II, że „Błogosławiona Dziewica szła naprzód w pielgrzymce wiary i utrzymywała swe zjednoczenie z Synem aż do krzyża” (KK, 58). Wiara Maryi to całkowite zawierzenie siebie Bogu i posłuszeństwo Jego świętej woli, a także przyjęcie za prawdę tego, co Bóg objawia człowiekowi. Wyrazem takiej wiary są słowa Maryi wypowiedziane w Nazarecie podczas Zwiastowania: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38).
Wkrótce potem Maryja „wybrała się i poszła z pośpiechem w góry… Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę” (Łk 1, 39). Pierwsza peregrynacja maryjna, którą znamy z ewangelii, miała na celu usłużenie brzemiennej kobiecie, oczekującej na rozwiązanie. Służba bliźniemu to również służba Bogu. Dobrze to rozumiała Maryja, Służebnica Pańska. Wiedziała, że wiara działa przez miłość. Wiedziała także o tym, że wiara karmi się modlitwą i najpełniej się w niej wypowiada. Dlatego w domu Zachariasza modli się Maryja hymnem „Wielbi dusza moja Pana”.
Wierzyć po chrześcijańsku znaczy również dzielić się wiarą z innymi. „Wiara umacnia się, gdy jest przekazywana” (Jan Paweł II). Maryja dzieli się wiarą na weselu w Kanie Galilejskiej, gdy mówi do posługujących: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 3). Ona w głębi serca wierzyła, że Jezus jest Synem Bożym, jak zostało objawione Jej w Zwiastowaniu.
Wiara Maryi nie była wolna od trudności. Jezus Chrystus, Jej Boski Syn, nie przyszedł na świat w królewskim pałacu, ale w stajni betlejemskiej. Prześladowany przez Heroda będzie musiał uciekać do Egiptu. Kolejną raną stanie się proroctwo Symeona: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2, 24-25). Była to zapowiedź Kalwarii. Wiara Maryi w pełnym zjednoczeniu z Synem zaprowadziła Ją pod krzyż. Zanim żołnierz przebił bok Jezusa, On wcześniej otworzył wierzące serce Matki: „Niewiasto, oto syn twój” (J 19, 26). Macierzyńskiej opiece Maryi powierzył umiłowanego ucznia, a w nim wszystkich swoich uczniów. „I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 27).

Siostry i Bracia!

26 sierpnia o godz. 17 na toruńskim placu przy klasztorze Ojców Paulinów diecezja nasza przywita uroczyście peregrynujący Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej, omodlony przez miliony Polaków. W tym znaku przyjmiemy do siebie, do naszych wspólnot i rodzin, Jezusową i naszą duchową Matkę. Ona przybywa do swoich dzieci, sióstr i braci Jej Syna, dlatego nawiedza nas bez korony i królewskiego płaszcza, które przysługują Królowej Polski. W czasie peregrynacji będzie nam służyć po matczynemu, umacniać naszą wiarę w Chrystusa, uczyć drogi żywej wiary, jaką sama przebyła aż po swoje wzięcie do nieba. Tej szansy nie wolno nam zmarnować.
Na koniec liturgii powitalnej, przed rozesłaniem, zostaną przekazane parafialnym delegacjom stągwie, nawiązujące do godów w Kanie Galilejskiej. Niech będą napełniane przez was zapisami próśb, zawierzeń i wyznań wiary. Napełnione stągwie wrócą przed ołtarz w ostatnim dniu peregrynacji, by przez wstawiennictwo Maryi zostały przemienione mocą Chrystusa w nową rzeczywistość, opromienioną wiarą.
Zapraszam serdecznie wszystkich na powitanie Obrazu Matki Bożej w Toruniu.

Wasz biskup Andrzej

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara jest jak spojrzenie, które przyjmuje ratunek od Boga

2026-03-22 09:28

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Łukasz wraca do obrazu wspólnoty jerozolimskiej po modlitwie i po nowym napełnieniu Duchem. Mówi, że wierzący mieli „jedno serce i jedną duszę”. To sformułowanie ma mocne tło biblijne. Prorocy zapowiadali lud, któremu Bóg da jedno serce, aby żył w wierności. Łukasz pokazuje, że ta jedność zaczyna się spełniać w Kościele. Nie rodzi się ona z samej organizacji. Rodzi się z doświadczenia Zmartwychwstałego i z działania Ducha.
CZYTAJ DALEJ

Podziękowania od Weroniki Krawczyk ułaskawionej przez Prezydenta

2026-04-14 11:18

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

ułaskawienie

Weronika Krawczyk

Fundacja Życie i Rodzina/ratujzycie.pl

Weronika Krawczyk, wobec której Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski, skierowała słowa wdzięczności do wszystkich, którzy wspierali ją w czasie trudnego postępowania.

W opublikowanym nagraniu Weronika Krawczyk nie kryje wzruszenia i podkreśla, jak wielkie znaczenie miała dla niej pomoc okazywana przez wiele osób.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do chrześcijan w Annabie: trwajcie w dziedzictwie św. Augustyna

2026-04-14 17:06

[ TEMATY ]

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

„Tutaj św. Augustyn miłował swoją owczarnię, z pasją poszukując prawdy i służąc Chrystusowi z żarliwą wiarą. Bądźcie dziedzicami tej tradycji, dając w braterskiej miłości świadectwo o wolności tych, którzy rodzą się z wysoka jako nadzieja zbawienia dla świata” - powiedział papież 14 kwietnia podczas Mszy św. sprawowanej w Annabie - starożytnej Hipponie, gdzie św. Augustyn był biskupem w latach 395-430.

Na wstępie Ojciec Święty zauważył, czynią aluzję do św. Augustyna i starożytnej Hippony, że choć czasy i nazwy się zmieniają, święci pozostają świadkami więzi między niebem a ziemią. Nawiązując do odczytanego fragmentu Ewangelii (J 3, 7-15) w którym Pan Jezus mówi Nikodemowi o potrzebie powtórnego narodzenia, Leon XIV wskazał, iż wypływa stąd misja dla całego Kościoła, aby narodzić się na nowo z Boga. Zapewnił, że Chrystus prosząc nas o odnowienie od podstaw naszego życia, daje nam również siłę, aby to uczynić. „Chrześcijanie rodzą się z wysoka, odrodzeni przez Boga jako bracia i siostry Jezusa, a Kościół, który karmi ich sakramentami, jest gościnnym łonem dla wszystkich ludów ziemi” - powiedział papież. Mając na myśli aktualną sytuację i potrzebę reformy kościelnej Ojciec Święty zaznaczył, że aby być prawdziwą musi zaczynać się ona w sercu, natomiast żeby stała się skuteczną - winna dotyczyć wszystkich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję