Reklama

Akrobacja samotnych dziennikarzy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stara i nowa gimnastyka

W nieodległej epoce rządów przedstawicieli ludu pracującego miast i wsi rozgrywano przedziwną dyscyplinę z dziedziny roz(g)rywek umysłowych. W grze brały udział 3 strony: cenzura (czytaj: władza), dziennikarze (niektórzy) oraz reszta mieszkańców PRL-u, nazywana ogólnie odbiorcami. W tej grze zespołowej dziennikarze starali się tak "pisać" (także mową i obrazem), aby cenzura nie zrozumiała (lub udała, że nie rozumie), a odbiorcy mogli odczytać intencję "między wierszami".
Minęło trochę lat: cenzury nie ma, media zapewniają o niezależności, a czytelnicy, słuchacze i widzowie krztuszą się od nadmiaru propozycji. Skoro tak wiele się zmieniło, czy to znaczy, że zmieniło się niewiele? W niektórych dziedzinach - tak; nadal są dziennikarze, którzy muszą "kombinować", żeby materiał dotarł do odbiorców. Nie głoszą treści antysocjalistycznych, a jednak ryzykują, gdy mówią wprost. Kim są te relikty przeszłości? To rzadki - wegetujący na peryferiach medialnego ekosystemu - gatunek, mówiący o ludzkich sprawach z innej perspektywy niż "neutralna", czyli liberalna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Segregacja wyznaniowa

Reklama

Biorąc rzecz formalnie, dla dziennikarzy chcących mówić o sprawach wiary utworzono "getta", nazwane redakcjami katolickimi, a im samym przypięto "żółte gwiazdy" środowiskowego piętna. Nie dla nich najlepszy czas antenowy i nie dla nich zawodowy prestiż. Gdy oni mówią - odbiorcy jeszcze śpią lub są w pracy. Publiczni nadawcy realizują więc swoją "misję" tak, aby nie psuła ekonomicznych i politycznych interesów.
Zasada getta działa w obu kierunkach: gdy ktoś z drugiej strony muru chce zrobić program na temat religijny, okazuje się, że na te treści niechciany monopol ma redakcja katolicka. Kto nie pracuje w redakcji katolickiej, ten praktycznie nie może zrobić programu nawiązującego tematycznie do prawd wiary.
Nieformalny, ale trwały układ cementują bodźce materialne. W redakcjach katolickich pracują głównie hobbyści i pasjonaci, a ich koledzy z redakcji "świeckich" muszą liczyć się z tym, że ich wysiłek może pójść na marne, jeżeli program nie zostanie wyemitowany wskutek zastrzeżeń światopoglądowych.

Wyjście z klubu "AD" - Anonimowych Dziennikarzy

Reklama

Marginalizacja i rozproszenie utrudniają kontakty i wymianę doświadczeń między "naznaczonymi" katolickością ludźmi mediów. Często nie znają się ze sobą i nie widzą dorobku innych. Ich praca ginie w zalewie produkcji nie służącej niczemu poza szokowaniem widza, według modelu SMS - seks, muzyka i sensacja.
Pomysł przełamania izolacji narodził się w Łodzi, a trudu realizacji podjęła się p. Małgorzata Bartyzel - prezes oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Przyjmując za motto słowa Jana Pawła II: Serce pragnie sensu, zorganizowała I Ogólnopolski Przegląd Katolickich Programów Telewizyjnych i Radiowych. W ciągu dwóch dni - 20 i 21 września 2002 r. - widownia zapoznała się z 42 programami. Względy organizacyjne nie pozwoliły na zaprezentowanie wszystkich (ponad 60) nadesłanych audycji, chociaż - zdaniem komisji kwalifikacyjnej - wszystkie nadawały się do prezentacji.
Łódź stała się miejscem spotkania dziennikarzy większości rozgłośni stricte katolickich, redakcji katolickich w mediach publicznych, niektórych komercyjnych środków przekazu oraz niezależnych producentów. Była to pierwsza w Polsce inicjatywa dająca wgląd w kondycję katolickiej publicystyki. Przedstawione materiały ujawniły duże umiejętności warsztatowe autorów. Przyznane nagrody tylko w części oddają poziom zgłoszonych audycji, gdyż dla wielu wartościowych programów zabrakło miejsca w gronie laureatów. Przegląd dowiódł, że jeżeli tzw. dziennikarstwo katolickie jest mniej znane, to głównie wskutek zepchnięcia na boczny tor przez dysponentów mediów.

Selektywna hojność

Do rangi symbolu, a może demonstracji, urasta rola Telewizji Polskiej w organizacji Przeglądu. Prezes publicznej telewizji zadeklarował ufundowanie profesjonalnej kamery filmowej dla zwycięzcy, ale gdy przyszło do wywiązania się z obietnicy, okazało się, że laureat otrzyma tylko 2000 (dwa tysiące) zł. W tym samym czasie TVP udzieliła dużego wsparcia organizatorom Festiwalu Czterech Kultur, kultywującego pozostałości po obecności w Łodzi Niemców, Rosjan i Żydów. Dla porównania można dodać, że coroczna nagroda sekcji krytyków teatralnych ZASP za najlepszy debiut wynosi 3,5 tys. zł.
Prawdziwą nagrodą od telewizji były słowa pracowników technicznych miejscowego oddziału TVP; na podziękowanie za wielogodzinną pracę przy obsłudze sprzętu odtwarzającego odpowiedzieli, że to oni dziękują, gdyż przyszli wykonać zleconą "robotę", a na miejscu przekonali się, jak wiele interesujących programów przedstawiono na Przeglądzie.

Pokłosie

Miejmy nadzieję, że za dwa lata znowu spotkają się dziennikarze, których ambicje (i możliwości) sięgają dalej niż do najbliższego bloku reklamowego. Oni potrzebują wymienić doświadczenia i porównać dorobek, a odbiorcy potrzebują więcej wartościowych programów "z przesłaniem". Abp Władysław Ziółek w słowie końcowym życzył gościom i uczestnikom Przeglądu, "aby refleksję, rozbudzoną podczas słuchania i oglądania przedstawionych programów, przeniesiono do ewangelizacji - mediów i przez media".

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec to nie przeżytek. Ponad tysiąc osób usłyszało te słowa w Bardzie

2026-10-04 10:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Bardo

pielgrzymka różańcowa

rożaniec

o. Samuel Karwacki OSPPE

Diecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca

Archiwum prywatne

Uczestnicy XV Diecezjalnej Pielgrzymki Żywego Różańca zgromadzeni na Dróżkach Różańcowych w Bardzie.

Uczestnicy XV Diecezjalnej Pielgrzymki Żywego Różańca zgromadzeni na Dróżkach Różańcowych w Bardzie.

Ponad tysiąc pielgrzymów zgromadziła w sobotę 3 października XV Diecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie. Uczestnicy usłyszeli mocne wezwanie, by różaniec nie był jedynie modlitwą odmawianą ustami, ale szkołą życia, zawierzenia i codziennej wierności Bogu.

Do Barda przyjechały róże różańcowe z terenu całej diecezji świdnickiej. Doroczne spotkanie rozpoczęło się zawiązaniem wspólnoty, po którym konferencję wygłosił o. Samuel Karwacki, paulin i proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca w Świdnicy. Centralnym punktem pielgrzymki była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Marka Mendyka.
CZYTAJ DALEJ

Radom: nabożeństwo ekspiacyjne z powodu profanacji kapliczek

2026-10-04 20:35

[ TEMATY ]

Radom

ekspiacja

R. Mizera/diecezja radomska

Wierni z parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Radomiu wzięli udział w nabożeństwie ekspiacyjnym, w czasie którego odśpiewali suplikację. W ten sposób przepraszali Boga za sprofanowanie kilkunastu kapliczek i miejsc świętych w Radomiu.

Jedna z zabytkowych kapliczek została sprofanowana we wrześniu. Znajduje się ona przy zbiegu ulic Kwiatkowskiego i Białej. Grupa wiernych odnowiła obiekt. - Wstawiliśmy wzmocnioną szybę i kratę. Mam nadzieję, że wszyscy są teraz zadowoleni z jej wyglądu - powiedział Adam Lachowicz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję