Reklama

Mój powrót do Itaki

Miłym i radosnym zdziwieniem są dla nas listy bardzo młodych osób, które w swoich tekstach zdradzają ogromną wrażliwość i dojrzałość w postrzeganiu świata. Redakcja chętnie użycza im miejsca na łamach, by również nasi Czytelnicy skorzystali z cennego materiału do refleksji. Tym razem prezentujemy pracę klasową Marty Witek, uczennicy klasy I liceum, która ciekawie i dojrzale ujęła swoją wypowiedź na zadany temat: „Każdy z nas jest Odysem, co wraca do swej Itaki”. Warto podążyć tokiem myślenia tej szesnastolatki, a także zastanowić się, co te słowa oznaczają dla każdego z nas.

Niedziela Ogólnopolska 6/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa: „Każdy z nas jest Odysem, co wraca do swej Itaki” odnoszą się do sensu ludzkiego życia. Jest ono ziemską wędrówką, trwającą kilkadziesiąt lat. Powrotem do miejsca, skąd przyszliśmy, do domu, pełnego ciepła i radości, do Ojca, który z utęsknieniem czeka na nasz powrót.
Zarówno ja, jak i Ty, Drogi Czytelniku, przyszliśmy na świat za pośrednictwem matki, w postaci małego, czystego i niewinnego dziecka. W chwili poczęcia już rozpoczęliśmy drogę powrotną do kochającego Ojca, który jest w Niebie. Każdy z nas ma inną ścieżkę prowadzącą do celu, lecz na każdej z nich stoi szatan - główny sprawca zła. To on utrudnia nam powrót do Boga. Dlatego powinniśmy przeciwstawić się jemu i tak jak Odyseusz wytrwale dążyć do wybranego celu.
Dziś, na początku kolejnego tysiąclecia, kiedy na świecie panuje tyle zła, nie można zapomnieć o człowieku, który jest autorytetem dla ludzi na całym świecie. Tak jak Odyseusz wracający do Itaki, tak on, żyjący w dzisiejszym świecie, napotyka wiele przeszkód, lecz umie je pokonać z dumą i godnością. Niesie on ze sobą radość, pokój, pocieszenie, przebaczenie, wsparcie i wiele słów otuchy. Dzięki jego słowom Polska stała się wolnym krajem. Były one wypowiedziane podczas pamiętnej pielgrzymki w 1979 r. na placu Zwycięstwa: „I wołam ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II-papież, wołam w przeddzień święta Zesłania: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!”.
Słowa te wywołały wtedy łzy w oczach niejednego Polaka, chwile zadumy, zamyślenia. Papież to osoba wykazująca wielką miłość do bliźniego, potrafi nawet wybaczyć człowiekowi, który chciał go zabić. Jest najlepszym przykładem osoby uparcie dążącej do wyznaczonego celu. Jego życie stanowi wyraźne odzwierciedlenie tułaczej wędrówki Odyseusza.
Każdy z nas wyszedł od Boga, aby wypełnić ziemską misję, lecz nie każdy do Niego powróci. Powróci do Niego tylko ten, kto nie upadnie podczas ziemskiej wędrówki do zbawienia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

24 września – wspomnienie odnalezienia ciała świętej Klary z Asyżu

[ TEMATY ]

Św. Klara z Asyżu

"Głos Ojca Pio"

O okolicznościach odejścia Klary z tego świata możemy się dowiedzieć z opowiadań jej sióstr z klasztoru San Damiano, zachowanych w Aktach Procesu Kanonizacyjnego.

Przy końcu swego życia zawołała wszystkie swe siostry i z największą pilnością poleciła im Przywilej ubóstwa. Ogromnie pragnęła mieć zatwierdzenie bullą reguły zakonu, tak żeby mogła przycisnąć bullę do swych ust i potem dopiero umrzeć; i tak jak pragnęła, tak się stało, albowiem kiedy była już bliska śmierci, przybył jeden z braci z listem opatrzonym bullą. Ona wzięła ją z największą czcią i przycisnęła ją do ust, by ją pocałować. A potem, w dniu następnym, wspomniana pani Klara przeszła z tego życia do Pana, zaprawdę jasna, bez zmazy, bez cienia grzechu, do jasności wiecznego światła. Rzecz tę, sama świadek, wszystkie siostry i wszyscy inni, którzy poznali świętość jej, stwierdzają bez wahania1.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka wiernych i duchowieństwa archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej

2026-09-25 20:21

[ TEMATY ]

Jasna Góra

archidiecezja szczecińsko‑kamieńska

#Pielgrzymka

BPJG

Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej rozpocznie dziś pielgrzymkę wiernych i duchowieństwa archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Pielgrzymi prosić będą szczególnie w intencji nowych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych. Zawierzą archidiecezję i Ojczyznę Królowej Polski.

– Do jasnogórskiego sanktuarium przyjeżdża dziś zróżnicowana wspólnota ludzi. Są wierni związani z morzem, ze sprawami portu, ale jest też młodzież i osoby starsze. Grupy pielgrzymkowe są w różnym wieku, co kapłanów archidiecezji napawa nadzieją i radością, że pomimo upływu 55 lat pielgrzymowania zawsze znajdą się osoby, które chętnie podejmują ten trud – powiedział ks. dr Andrzej Zaniewski, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej. Zwrócił uwagę, że początki chrześcijaństwa na ziemi szczecińsko-kamieńskiej sięgają misji św. Ottona z Bambergu, czyli XII wieku. Św. Otton z Bambergu nazywany jest „Apostołem Pomorza” i „Ojcem Klasztorów”. Zaproszony przez księcia Bolesława Krzywoustego, przeprowadził dwie wyprawy misyjne (w latach 1124–1125 oraz w 1128 r.). Założył na tamtejszych ziemiach kilkanaście kościołów i ochrzcił tylko w pierwszej z wypraw ponad 22 tys. pogan. Święty odwiedził: Pyrzyce, Kamień Pomorski, Wolin, Szczecin, Gardziec, Lubin, Kłodzień, Kołobrzeg i Białogard. – Św. Otton na Pomorzu Zachodnim daje nam nadzieję i pokazuje świadectwo Ewangelii. On walczył z poganami, którzy nie chcieli przyjąć Chrztu Świętego, ale wychodził do nich ze Słowem Bożym i poprzez tę postawę działał w ich sercach. Teraz każdego z nas uczy, aby zawsze iść za Jezusem, Jego Matką i być im wiernym – powiedział ks. dr Zaniewski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję