Reklama

Refleksja: Praca zawodowa

Bądzmy uczciwi

Niedziela Ogólnopolska 32/2004

Św. Joanna z mężem

Św. Joanna z mężem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podejmując jakąkolwiek pracę, wybierając zawód, szukając miejsca zatrudnienia, trzeba postawić sobie pytanie: Jaka jest moja motywacja? I choć wiadomo, iż trzeba pracować, aby utrzymać rodzinę, to jednak strona finansowa nie powinna być jedynym kryterium wyboru zawodu. Uświadomiłam sobie, że wszyscy na świecie pracujemy, służąc w jakiś sposób człowiekowi1. Dlatego też wspaniałą motywacją jest według mnie, pragnienie służenia innym ludziom, a w nich Panu Jezusowi.
Wśród wielu profesji jest służba lekarza, która - tak myślę - lepiej od innych pozwala służyć człowiekowi choremu na ciele, a niejednokrotnie przecież również na duchu. Ten zawód - powołanie opiera się na wyjątkowych relacjach z ludźmi chorymi i oczywiście z ich rodzinami. Zwróćmy uwagę na misję kapłańską - tak jak kapłan może dotykać Jezusa - tak my dotykamy Jezusa w ciałach naszych chorych biednych, młodych, starszych, dzieci. Ażeby Jezus mógł się ukazać pomiędzy nami, niechaj znajdzie wielu lekarzy, którzy ofiarują mu samych siebie. On chciał jakby powiedzieć: „Kiedy spełnicie powołanie waszej profesji, będziecie cieszyć się życiem Boga, ponieważ byłem chory i mnie wyleczyliście”2.
Zanim podejmiemy się konkretnego zajęcia, bardzo ważny jest czas naszego przygotowania. Mając już pewne doświadczenie, nie unikajmy dalszych okazji do tego, aby się dokształcać. W moim przypadku, ucząc się i specjalizując w dziedzinie pediatrii oraz chirurgii, zawsze chciałam kontynuować pracę lekarza ogólnego. Zastanawiając się nad pięknem swojego zawodu, który traktowałam jako powołanie, doszłam do wniosku, iż przedmiotem naszej wiedzy i pracy jest człowiek, który ukazuje nam samego siebie, oczekuje od nas potwierdzenia pełni egzystencji i mówi: Pomóż mi3.
Niestety, w dzisiejszych czasach powierzchowność zaistniała również w naszej profesji. Leczymy ciało, lecz bardzo często czynimy to bez kompetencji. Dlatego:

Dobrze czyńmy to, co należne z naszej strony. Solidnie studiujmy na swoim kierunku. Niestety, istnieje dziś nastawienie na pieniądz. Bądźmy uczciwi. Bądźmy lekarzami godnymi wiary. Praktykujmy wrażliwą troskę, pamiętając, że to są nasi bracia, którzy są godni delikatności. Nie zapominajmy o duszy pacjenta, a wówczas, kiedy mamy prawo do pewnej poufałości, uważajmy, aby tej duszy nie sprofanować. Byłaby to jakaś zdrada. Zwracajmy uwagę na słowa rzucane z pewną nonszalancją, na konieczność instynktownego unikania ich, bardziej dbajmy o czystość niż o siłę i pewność. Czyńmy dobro4.

Starałam się sama żyć według tych zasad. Nie chciałam szukać w pracy wygody, rozgłosu czy wspomnianych korzyści materialnych. Dlatego też podjęłam się dodatkowej bezpłatnej służby jako lekarka w przedszkolu i szkole podstawowej w Ponte Nuovo di Magenta. Nieraz także jechałam naszym małym fiatem do ludzi chorych obłożnie, starszych i, mówmy szczerze, mniej zamożnych. Jako lekarz chciałam stać się dla moich chorych przyjacielem. Lecząc młode matki, byłam dla nich nie tylko lekarką. Traktowały mnie jak starszą siostrę, która umie doradzić. Nie bały się mnie i zwierzały ze wszystkiego. Czuły chyba, że jestem zdecydowanie po stronie życia ich samych oraz poczętych lub ledwie co urodzonych dzieci. Byłam o tym przekonana nie tylko z racji wiary, ale również dlatego, iż sama byłam kobietą i matką.
W swoje obowiązki trzeba angażować się do końca sercem. Nie wolno jednak przedkładać obowiązków zawodowych ponad rodzinę. To praca jest dla rodziny, a nie rodzina dla pracy. Myślę, że ustrzec nas od tej niebezpiecznej zmiany w hierarchii wartości może modlitwa. Praca również winna stać się modlitwą i będzie takową, o ile zostanie poprzedzona spotkaniem sam na sam z Chrystusem. Wracając z pracy do domu nie starajmy się przenosić napięć na swoich najbliższych. A jeśli już dzielimy się swoimi sprawami zawodowymi z małżonkiem, to czyńmy to w atmosferze wzajemnego wsparcia, współuczestnictwa w kłopotach i sukcesach. To ważne, aby docenić pracę i osiągnięcia drugiej strony. Pochwała ze strony współmałżonka naprawdę jest o wiele cenniejsza niż niejedna premia czy akt uznania ze strony firmy.

Propozycja modlitewnej refleksji nad tajemnicą Różańca świętego: Nawiedzenie św. Elżbiety

1 Por. Piotr Molla, Elio Guerriero, Joanna, kobieta mężna [dz. cyt.], s. 70.
2 Por. Piotr Molla, Elio Guerriero, Joanna, kobieta mężna [dz. cyt.], s. 72.
3 Por. Gianna Beretta Molla, Droga świętości [dz. cyt.], s. 27.
4 Por. Piotr Molla, Elio Guerriero, Joanna, kobieta mężna [dz. cyt.], s. 71.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Surogatka walczy o życie dziecka, którego aborcji chcą biologiczni rodzice

2026-08-10 08:47

[ TEMATY ]

aborcja

surogatka

walczy o życie

biologiczni rodzice

Karol Porwich/Niedziela

Przed amerykańskim sądem toczy się bezprecedensowy proces, odsłaniający ciemną stronę surogacji, która wiąże się z traktowaniem ludzi jako towaru na zamówienie. Biologiczni rodzice domagali się aborcji dziecka, u którego wykryto uleczalną wadę serca, czego stanowczo odmówiła matka zastępcza, deklarując, że przejmie nad nim opiekę i zapewni mu odpowiednie leczenie kardiologiczne.

McKenna West pochodzi z Alaski, jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci. Do agencji surogatek zgłosiła się ze względów finansowych, pragnąc podreperować domowy budżet. Jej spór z biologicznymi rodzicami o prawo do życia wywołał w USA szeroką dyskusję na temat granic prawa kontraktowego, etyki surogacji oraz prawnej ochrony surogatek i nienarodzonych dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Panie, daj mi mocną wiarę, abym nie wątpił w Twoją pomoc!

2026-08-10 12:31

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Wiara mówi, że Bóg jest szczęśliwy, kiedy człowiekowi powodzi się dobrze. Że nie jest On Bogiem, który by zazdrościł szczęścia człowiekowi. Jest gotów przyjść mu z pomocą, kiedy jest o nią proszony. Nie narzuca się, ale też nie odmawia pomocy, kiedy człowiek zwraca się o nią do Boga.

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.
CZYTAJ DALEJ

210. Tomaszowska Piesza Pielgrzymka wyruszyła na Jasną Górę

2026-08-11 10:02

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Paulina Dębiec

210. Tomaszowska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę

210. Tomaszowska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę

Uroczystą Mszą Świętą, sprawowaną w sanktuarium św. Antoniego rozpoczęła się 210. Tomaszowska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Eucharystii przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz. W wygłoszonej homilii, nawiązując do patrona dnia rozpoczęcia pielgrzymki – św. Wawrzyńca – kaznodzieja podkreślił znaczenie i piękno praktycznego wymiaru miłości. To dzieło zapewne nie zawsze łatwe, ale jakże potrzebne i pożądane. Biskup gorąco zachęcał, aby tegoroczne pielgrzymowanie stało się właśnie taką praktyczną miłością wobec braci i sióstr, z którymi pielgrzymi wspólnie wędrują ku świętemu miejscu.

W tegorocznej pielgrzymce bierze udział rekordowa liczba pątników, bo aż 900 osób. Pod kierownictwem ks. Włodzimierza Moraczewskiego, wikariusza parafii NMP Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim, pielgrzymi przeżywać będą swoiste rekolekcje w drodze, w dwóch grupach: maryjnej i papieskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję