Mikołaj Wójcik, publicysta: „Pod obywatelskim projektem ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych górnicze związki zawodowe zebrały 100 tys. podpisów, a mimo to marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz przez kilka miesięcy konsekwentnie odmawiał zajęcia się tym projektem. Rząd Belki upierał się, że budżetu nie stać na zawarte tam rozwiązania, bo rocznie kosztowałyby one... 26 miliardów złotych. Nie wiadomo, skąd wzięły się te wyliczenia...” (Nasz Dziennik, 27 lipca).
Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego: „Wydaje się, że nadal istnieje historyczny podział na Polskę o tradycji niepodległościowej, akowskiej, powstańczej - oraz Polskę stalinowską, komunistyczną, niesuwerenną. Środowiskom, które pozbawiły dowódcę Powstania, gen. Antoniego Chruściela «Montera» polskiego obywatelstwa, ciężko dziś przełknąć prawdę, że był on prawdziwym bohaterem niepodległej Polski. Ci, którzy przez lata fałszowali historię (...), nie mogą udźwignąć prawdy o jej bohaterach” (Gazeta Polska, 27 lipca).
Prof. Józef Szabłowski, przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Niepublicznych: „Trzeba byłoby dokładnie ustalić, kto, przy jakich dochodach miałby stypendium i kredyt, i zapisać to w ustawie. Najbiedniejsi powinni mieć szansę studiowania zupełnie za darmo (...). Uczelnie prywatne zamiast odpłatnych studiów wolałyby bon edukacyjny dla studenta, za którym szłyby pieniądze z budżetu” (Rzeczpospolita, 3 sierpnia).
Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.
Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba poświęcone było Ewangelii XXV Niedzieli Zwykłej. Kapłan rozważał przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy mimo różnego czasu pracy otrzymali od gospodarza po denarze. Jak tłumaczył, denar można rozumieć jako symbol tego wszystkiego, czego człowiek potrzebuje do życia.
Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?
Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.