Reklama

Zmarł Ks. Stanisław Budziński

Niedziela warszawska 40/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

13 września zmarł ks. Stanisław Budziński. Miał 60 lat, w kapłaństwie przeżył 34. Mszy św. pogrzebowej sprawowanej 20 września w kościele św. Wincentego à Paulo w Otwocku, przewodniczył jego kolega kursowy bp Marian Duś. Obecny był także bp Stanisław Kędziora i inni kapłani, koledzy kursowi i mieszkańcy Domu Księży Emerytów. Następnie Zmarłego przewieziono do rodzinnej parafii Fałków i po nabożeństwie złożono na miejscowym cmentarzu.
Ks. Stanisław Budziński urodził się 26 stycznia 1942 r. w Pląskowicach (parafia Fałków, diecezja radomska). Był synem Władysława i Julianny z d. Włodarczyk, miał trzech braci i dwie siostry. Ojciec w wojnie bolszewickiej stracił prawą nogę i używał protezy. Rodzina zajmowała się pracą w małym gospodarstwie rolnym (2, 9 ha).
W latach 1949-56 Stanisław uczęszczał do Szkoły Podstawowej w sąsiednim Fałkowie. Naukę na poziomie gimnazjalnym pobierał w Końskich. Tam też rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym, ale gdy zdał sobie sprawę z powołania, po trzech latach przeniósł się do Niższego Seminarium w Warszawie, zwanego w kręgach kościelnych Wydziałem Przygotowawczym, gdzie w 1961 r. uzyskał maturę. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie. Przez profesorów oceniany był jako pilny i spokojny. Lata seminaryjne przerwała mu na dwa lata służba wojskowa w Słupsku. Święcenia kapłańskie otrzymał 9 czerwca 1968 r. z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego.
Ks. Budziński był wikariuszem w parafiach: Wiązowna, Kutno-Łąkoszyn, Domaniewice, Kałuszyn, św. Jakuba w Skierniewicach, następnie w warszawskich parafiach: św. Feliksa z Kantalicjo na Marysinie Wawerskim, Świętej Rodziny na Zaciszu, św. Marii Magdaleny w Wawrzyszewie, św. Stanisława Biskupa i Męczennika, Nawrócenia św. Pawła na Grochowie, wreszcie w Siennicy. Był kapelanem szpitala im. Janka Krasickiego (obecnie im. prof. Adama Grucy) w Otwocku i rezydentem przy parafii św. Wincentego à Paulo w Otwocku, potem rezydował przy parafiach św. Jerzego w Zielonce i Przemienienia Pańskiego w Grodzisku Mazowieckim. Od roku 2000 mieszkał w Domu Księży Emerytów w Otwocku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą tajemnicą Różańca

2026-10-05 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Joanna Popławska/Niedziela

Są ciężary, których nie wybraliśmy. Choroba, samotność, trudna relacja czy odpowiedzialność, której nie można odłożyć. Jezus nie obiecuje, że każdy krzyż zniknie, ale pokazuje, że nie trzeba nieść go samotnie.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Felieton: „Brak męstwa jest początkiem porażki”

2026-10-06 11:29

ks. Łukasz Romańczuk

W książce „Wstańcie, chodźmy” napisanej przez świętego Jana Pawła II jest rozdział „Bóg i odwaga”, gdzie autor podkreśla, że dla apostolstwa najważniejsze jest dawanie świadectwa prawdzie. A brak męstwa jest początkiem porażki. Chciałbym teraz zwrócić uwagę na postać błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego, który w zapiskach więziennych zapisał tak: „Największym brakiem apostoła jest lęk, bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło.”

Apostoł już nie wyznaje czy jest apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już go nie wyznawali. Dodali odwagę oprawcom. Każdy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy rozzuchwala ich. A lęk Apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. Zmusić do milczenia przez lęk to jest zadanie strategii bezbożnych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję