Reklama

Bez papierosa

Niedziela Ogólnopolska 5/2008, str. 25

Paulina Turek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W maju i w listopadzie obchodzimy mocno nagłaśniany we wszystkich mediach Światowy Dzień bez Papierosa. W minionym roku Kampania antynikotynowa była w minionym roku dobrze zorganizowana. Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że papieros to podstępna trucizna, która co roku zabija ponad 60 tys. Polaków. Nie tylko powoduje choroby płuc, ale atakuje również system oddychania, układ krążenia, sprzyja katarakcie, udarom mózgu, chorobom żołądka, osłabia odporność na różne infekcje. Ta wstrząsająca „wyliczanka” jakoś nie dociera do zniewolonych tym nałogiem.

Najważniejsze, żeby chciało się chcieć

Reklama

Obecnie pali 9 mln Polaków, co sytuuje nas w czołówce krajów o najwyższej konsumpcji nikotyny na świecie. Można mówić o katastrofie zdrowotnej, którą, oczywiście, nie przejmuje się przemysł tytoniowy - zbierający dużą kasę od uzależnionych.
Na paczkach z papierosami umieszcza się ostrzeżenia, że szkodzą, wycina się (czasem) sceny w filmach pokazujące „macho” z papierosem czy fajką, ogłasza się zakaz palenia w miejscach publicznych i... nic z tego nie wynika. Jeden dzień bez papierosa to z góry przegrana bitwa o świat bez trucizny. Częstotliwość należy zwiększyć. Przede wszystkim trzeba dotrzeć do świadomości palaczy, by wreszcie zrozumieli, że szkodzą nie tylko sobie, ale i otoczeniu. Tak twierdzi znany przeciwnik palenia papierosów prof. Witold Zatoński z warszawskiego Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie. Dzięki jego perswazjom i publikacjom oraz pomagającym mu lekarzom i działaczom społecznym trzy i pół miliona Polaków przestało palić, stwarzając sobie szansę na przedłużenie zdrowego życia o kilka dodatkowych lat. Ale nadal są wśród nas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bezmyślni fanatycy nikotyny

Żyjemy w strachu, przebywając w towarzystwie palaczy, bo okazuje się, że bierne palenie wywołuje wśród niepalących również wiele chorób. Żony palących mężów chorują dwukrotnie częściej na raka płuc niż partnerki mężczyzn niepalących. Zaczyna się od łzawienia oczu, alergii, kaszlu, napadów astmy oskrzelowej, doprowadzając często do zawałów serca i nowotworów płuc. Z ust palacza czy jego ubrania dochodzi charakterystyczny smród, nie mówiąc już o tym, że cuchnie całe mieszkanie.
Niepokoją statystyki w pewnych środowiskach, świadczące o 30 proc. kobiet w ciąży, które palą. I jeszcze jedna informacja - w Polsce ok. 70 proc. dzieci po urodzeniu zmuszonych jest do biernego palenia przez jednego lub oboje rodziców. A oto zgubne efekty: choroby układu oddechowego, zapalenie ucha środkowego, rozwój astmy, gorszy rozwój psychofizyczny. Lekarze przypominają:

Można rzucić palenie

Zależy to od nas samych, od naszej woli. Czyli najważniejsze, żeby chciało nam się chcieć. Dym papierosowy zawiera ponad 4 tys. składników, w większości toksycznych, a ponad 40 z nich ma charakter rakotwórczy. Najnowsze badania dowodzą, że już po trzech dniach od zaprzestania palenia organizm oczyszcza się z nikotyny, zaś po trzech miesiącach następuje poprawa pracy płuc -- słabnie kaszel, ustępuje zadyszka, a po roku ryzyko zawału serca spada o 25 proc. Czy warto rozstać się z tym nałogiem? Pytanie retoryczne!

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Jan Sobiło z Ukrainy: kapłani są wysoko na liście tych, których trzeba usunąć i zlikwidować

2026-02-23 21:19

[ TEMATY ]

Ukraina

bp Jan Sobiło

Karol Porwich/Niedziela

Bp Jan Sobiło na alei Katedralnej. Kapłan posługuje na Ukrainie 34 lata i doskonale rozumie relacje pomiędzy Polakami i Ukraińcami.

Bp Jan Sobiło na alei Katedralnej. Kapłan posługuje na Ukrainie 34 lata i doskonale rozumie relacje pomiędzy Polakami i Ukraińcami.

Biskup Sobiło z Zaporoża w wywiadzie dla niedziela.pl mówi, że Polska z Ukrainą mogłyby stanowić wielką siłę i byłoby to przebudzenie dla całej Europy do nowych czasów.

Karol Porwich: Księże biskupie, Zaporoże jest okaleczone w wielu miejscach przez działania wojenne. Wioski frontowe w okolicy przerażają apokaliptycznymi obrazami. Jak dziś wygląda sytuacja w Zaporożu?
CZYTAJ DALEJ

„Znak Jonasza” w Ewangelii oznacza przede wszystkim osobę proroka

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pl.wikipedia.org

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré
Jonasz słyszy słowo Pana „po raz drugi”. Księga ukazuje Boga, który ponawia posłanie, gdy prorok wraca z drogi ucieczki. Niniwa jest „wielkim miastem”, znakiem potęgi Asyrii, państwa budzącego grozę w Izraelu. Przepowiadanie ma formę skrajnie krótką. W hebrajskim brzmi: ʿôd ʾarbaʿîm yôm wə-nînəwê nehpāket – pięć wyrazów. Czasownik nehpāket pochodzi od rdzenia hāpak, „przewrócić, odmienić”. Ten sam rdzeń opisuje „przewrócenie” Sodomy, a tutaj staje się zapowiedzią, która prowadzi do przemiany całego miasta. Liczba czterdzieści w Biblii wiąże się z czasem próby i oczyszczenia. Reakcja Niniwitów zaczyna się od wiary: „uwierzyli Bogu”. Potem pojawia się post, wór i popiół, od możnych do najuboższych. Uderza włączenie zwierząt w znak publicznej pokuty. Tekst podkreśla także konkretną zmianę postępowania: odejście od „gwałtu” (ḥāmās), czyli przemocy i wyzysku. Finał nie opisuje wzniosłych uczuć, lecz czyny: „Bóg widział ich postępowanie”. Sformułowanie o tym, że Bóg „pożałował” kary, należy do biblijnego języka mówiącego o Bogu w kategoriach ludzkich (antropopatia); akcent pada na Jego wolę ocalenia. Św. Hieronim zwraca uwagę na wariant Septuaginty, gdzie w Jon 3,4 pojawia się „trzy dni”, i broni lektury „czterdzieści”, łącząc ją z postem Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Św. Augustyn tłumaczy, że groźba wobec Niniwy nie jest kłamstwem, skoro prowadzi do nawrócenia. Św. Jan Chryzostom widzi w Niniwie miasto ocalone dzięki upomnieniu, które budzi sumienie, a nie zaspokaja ciekawość o przyszłości. Liturgia Wielkiego Postu stawia tę scenę przy prośbie o znak i kieruje spojrzenie ku nawróceniu, które obejmuje decyzje i relacje.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: musimy mieć pewność, że środki z programu SAFE nie będą wstrzymane czy zawieszone

2026-02-25 10:00

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

PAP/Paweł Supernak

Podstawową zasadą budowy bezpieczeństwa jest pewność, musimy więc mieć pewność, że środki z programu SAFE nie będą wstrzymane czy zawieszone - mówił prezydent Karol Nawrocki. Zaapelował o uczciwą debatę w tym zakresie i ocenił, że zasadne jest ujawnienie listy 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach tego programu.

Nawrocki w środę przemawiając podczas corocznej odprawy dowódców wojskowych na warszawskiej Cytadeli odniósł się do programu SAFE. Podkreślił swoje wątpliwości w zakresie aspektu suwerennościowego i tego, na ile swobodnie Polska będzie mogła wydatkować te pieniądze w kontekście zasady warunkowości. Jak zauważył, podstawową zasadą budowy bezpieczeństwa jest pewność, musimy więc mieć pewność, że te środki nie będą wstrzymane czy zawieszone.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję