Chciałabym, aby to ogłoszenie znalazło się w rubryce „Chcą korespondować”, a może nawet w innej, bardziej praktycznej, bo jest to raczej prośba niż chęć korespondencji. Liczę, że za Waszym pośrednictwem rozwiążę swój problem. Mam 40 lat, jestem osobą bezrobotną - zgodną, życzliwie nastawioną do ludzi. Pochodzę ze wsi. Mogłabym wyjechać za granicę, nie mam jednak żadnych znajomości, a wiele biur z ofertami pracy jest po prostu nieuczciwych. Nie chcę szukać za granicą „przygód”, lecz uczciwie pracować, np. w restauracji czy przy kuchni. Jestem z Podkarpacia, proszę więc, aby odezwały się do mnie osoby z okolic Leżajska lub Rzeszowa. Maria
Postanowiłam zamieścić ten list jako przykład problemu. Trudności w poszukiwaniu pracy dotykają najczęściej osób mieszkających w małych miasteczkach, a szczególnie na terenach, które określamy mianem „prowincja”. Nieważne, że jest tam o wiele piękniej niż w wielu wielkich miastach, że życie ma dodatkowy urok w obcowaniu ze wspaniałą przyrodą. Niestety, często brakuje tam pracy.
Inną grupą mającą trudności w znalezieniu pracy są osoby „w pewnym wieku”, często kobiety. Dochodzi do tego brak atrakcyjnego wykształcenia i - mamy prawdziwy problem.
Czekam więc na listy od czytelników i pomysły, jak radzić sobie w takich sytuacjach. Może ktoś podpowie coś konkretnego również naszej czytelniczce.
Jedną radę mogę podać już teraz. Otóż bardzo się dziwię, że mając katolicki dziennik, jakim jest „Nasz Dziennik”, nasi kochani rodzimi katolicy biegną do biur ogłoszeń różnych dziwnych gazet, niezbyt przyjaznych - delikatnie mówiąc - im samym, i nabijają ich „kieszenie”, podczas gdy cena „Naszego Dziennika” jest naprawdę atrakcyjna i zawsze mamy większą gwarancję, że nie trafi się na jakiegoś zakamuflowanego oszusta. Gdzie tu logika?
Pentagon potwierdził we wtorek, że bada możliwość stałego stacjonowania sił USA w Polsce. Jednocześnie potwierdził, że liczba brygad wojsk amerykańskich w Europie spadła z pięciu do trzech w ramach realizacji strategii obronnej USA.
Wzmianka o możliwym stacjonowaniu sił pojawiła się w oświadczeniu wiceszefa Pentagonu Elbridge'a Colby'ego na temat wdrażania Strategii Obrony Narodowej (NDS).
Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
Czy różaniec musi być trudny, długi i odklejony od codzienności? W tym roku udowadniamy, że nie. Od 1 października na portalu niedziela.pl oraz w Niezbędniku Katolika rusza wyjątkowy, codzienny cykl rozważań różańcowych, który odpowiada na to, czym naprawdę żyjesz.
Październik to czas, w którym Kościół w sposób szczególny zaprasza nas do modlitwy różańcowej. Często jednak brakuje nam sił, czasu, a czasem po prostu słów. Wydaje nam się, że aby się modlić, musimy być idealni, skupieni i pozbawieni trosk.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.