Reklama

„Trzeba spojrzenia miłości…”

Niedziela Ogólnopolska 21/2008, str. 26

Rodzina Misyjna u stóp Pani Gietrzwałdzkiej
Archiwum Wspólnoty Rodziny Misyjnej

Rodzina Misyjna u stóp Pani Gietrzwałdzkiej<br>Archiwum Wspólnoty Rodziny Misyjnej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzisiejsza sytuacja kulturowa i religijna Europy wymaga obecności katolików dojrzałych w wierze i misyjnych wspólnot chrześcijańskich, które będą dawały świadectwo miłości Boga do wszystkich ludzi.
Ok. 3 mln Polaków pogłębia swoją wiarę, włączając się w działalność ruchów i stowarzyszeń katolickich. Nie brakuje nowych inicjatyw świeckich wiernych, którzy chcą świadomie realizować swoje życiowe powołania, odkrywają swoje miejsce w Kościele.
Przykładem ilustrującym na żywo powyższe zagadnienie jest Wspólnota Rodziny Misyjnej pod patronatem bł. Bolesławy Lament, założycielki Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny. Wspólnota ta istnieje od 1995 r. Jest to wspólnota modlitewna ludzi świeckich, którzy włączają się w działalność apostolską i misyjno-ekumeniczną Zgromadzenia, by kontynuować dzieło Chrystusa. Poszczególne grupy Rodziny Misyjnej prowadzą Siostry Misjonarki, a wspólnota kieruje się regulaminem zatwierdzonym przez Zarząd Zgromadzenia.
Celem Rodziny Misyjnej jest m.in. upraszanie jedności chrześcijan na wzór Świętej Rodziny, umacnianie katolików w wierze oraz uświęcenie własne przez radosną służbę Bogu, zgodnie ze swoim stanem. Osiągają to przez modlitwę, ofiarę duchową i materialną oraz otwarcie się na drugiego człowieka.
Członkowie wspólnoty Rodziny Misyjnej, pamiętając, że podstawą i duszą działania misyjnego, ekumenicznego jest modlitwa, starają się aby przenikała ona całe ich życie.
W wymiarze apostolskim i misyjnym otaczają modlitwą siostry pracujące na misjach, a także podejmują duchową adopcję dzieci afrykańskich przez to, że opłacają naukę szkolną dla ubogich dzieci Zambii i Kenii.
W swoich parafiach włączają się w prace dobroczynne i charytatywne, a także w parafialne nabożeństwa, szczególnie w adoracje eucharystyczne.
Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny udostępnia członkom wspólnoty swoje domowe kaplice na modlitwy indywidualne i wspólnotowe, a także organizuje dni skupienia, ogólnopolskie rekolekcje i nocne czuwania. Rodzina Misyjna bł. Bolesławy Lament uczestniczy w dobrach duchowych Zgromadzenia. W intencjach jej członków co miesiąc odprawiana jest Msza św. w sanktuarium bł. Bolesławy Lament w Białymstoku, a w listopadzie Msza św. za zmarłych członków wspólnoty.
Obecnie Wspólnota Rodziny Misyjnej liczy ok. 300 członków, skupionych przy placówkach Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny, są to: Białystok - parafia bł. Bolesławy Lament, sanktuarium przy ul. Stołecznej 5, ul. Zielna 16; Komorów k. Warszawy, ul. Słowackiego 11; Mława, ul. Stary Rynek 18 i ul. Sienkiewicza 34; Ciechanów - parafia Matki Bożej Fatimskiej; Reszel, ul. Słowackiego 11; Kętrzyn, ul. Zamkowa 4; Chełmno, ul. Łożyńskiego 3; Legionowo, ul. Sowińskiego 17; Łowicz - parafia Świętego Ducha.
W sanktuarium bł. Bolesławy Lament w Białymstoku można włączyć się w życie modlitewne i apostolskie Rodziny Misyjnej, a także indywidualnie korzystać z tego miejsca zamyślenia i modlitwy przez wspólną modlitwę brewiarzową Jutrzni o godz. 6.30; w każdy czwartek od godz. 8 do 17 jest adoracja Najświętszego Sakramentu, indywidualna i wspólnotowa od godz. 15; w każdy pierwszy wtorek miesiąca o godz. 16 jest spotkanie formacyjne członków Rodziny Misyjnej.
Zapraszamy do wspólnego uwielbiania Trójjedynego Boga za wstawiennictwem bł. Bolesławy Lament we wspólnocie Rodziny Misyjnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Nieznany cud eucharystyczny

2026-03-19 09:40

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

cud Eucharystyczny

kard. Konrad Krajewski

Adobe.Stock

W tych dniach odwiedziłem Pordenone, miasto w północno-wschodnich Włoszech, w regionie Friuli. Przyjechałem tu, by wraz z grupą dziennikarzy zwiedzić wystawę przygotowaną z okazji zbliżającej się rocznicy urodzin Josepha Ratzingera „Wspominając Benedykta XVI. W setną rocznicę jego urodzin”, która jest prezentowana w miejscowym Diecezjalnym Muzeum Sztuki Sakralnej.

Włodzmierz Rędzioch
CZYTAJ DALEJ

Akademicka Droga Krzyżowa

2026-03-19 21:44

Biuro Prasowe AK

Kard. Grzegorz Ryś przewodniczył Akademickiej Drodze Krzyżowej ulicami Starego Miasta, która od lat wpisuje się w życie duchowe Krakowa.

Nabożeństwo, będące zwieńczeniem akademickich rekolekcji wielkopostnych, rozpoczęło się przy Kolegiacie św. Anny, a zakończyło w bazylice franciszkanów, gromadząc środowiska akademickie oraz mieszkańców miasta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję