Mieszkańcy najstarszego miasta świata - Jerycha usłyszeli pewnego razu Jezusową przypowieść o talentach. W rzeczywistości jest to przypowieść o miłości Boga. Dwaj słudzy pomnożyli otrzymany dar, trzeci zakopał go w ziemi. Dla sługi, który zakopał swój talent, jego pan wydawał się człowiekiem surowym: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał” (por. Mt 25,24). Sługa ten symbolizuje ludzi, którzy na dźwięk słowa „Bóg” stają na baczność; ludzi, którzy noszą w swym sercu obraz Boga jako sędziego, który jedynie czeka na nasze potknięcia, by wymierzyć nam sprawiedliwość. Taki człowiek boi się ryzyka; religia jest dla niego instytucją przepisów, praw, nakazów i zakazów. Nie ma miejsca na szczęście, miłość, przyjaźń i poczucie bezpieczeństwa. Inaczej widzieli swojego pana słudzy, którzy obracali powierzonymi talentami, aby odzyskać je z zyskiem. Nie bali się ryzyka. Wiedzieli, że mogą zaufać swojemu panu i że za to zaufanie czeka ich nagroda. Dlatego symbolizują ludzi, którzy w Bogu widzą nie sędziego, ale miłującego ojca, który hojnie udziela talentów swoim dzieciom. Jeśli ktoś pod słowem „Bóg” rozumie jedynie absolut, pewną moc, siłę, bezosobową energię - wówczas trudno mu doświadczyć miłości Boga. Bo miłość istnieje między dwiema osobami. Jeśli ktoś uznaje, że Bóg jest osobą, widzi Go jednak jako wielkiego sędziego, który w czarnej todze zasiada za swym biurkiem i w wielkiej księdze zapisuje nasze dobre i złe czyny, czekając jedynie na nasze potknięcia - również trudno mu będzie doświadczyć miłości Ojca Niebieskiego. Jeśli ktoś przyjmuje wiarą twierdzenie: „Bóg jest miłością”, ale nie doświadczył miłości od ludzi - rodziców, krewnych, przyjaciół - może mieć problemy z odkryciem miłości Boga; będzie mu się wydawała abstrakcyjna. Jeśli ktoś przyjmuje twierdzenie: „Bóg jest miłością” i doświadczył miłości ludzi, jednak nie nawiązał kontaktu z Bogiem, nie otworzył przed Nim swojego serca, nie zaprosił Go, aby wraz z Nim przeżywać swoje życie - wówczas zdanie „Bóg jest miłością” pozostanie prawdą w intelekcie, ale nie zmieni jego serca. Innymi słowy, pomnażanie talentów to odpowiedź na bezinteresowną miłość Boga.
Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?
Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
Odnowa, którą zapowiada Ezechiel, ma zdumiewające uzasadnienie: „nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego” (36,22). Klęska i wygnanie ludu stały się wśród narodów bluźnierstwem - mówiono: „to jest lud Pana, a musieli opuścić Jego ziemię” - jak gdyby Bóg Izraela okazał się bezsilny. Pan działa więc, by uświęcić swoje imię na oczach narodów; powrót z rozproszenia jest wydarzeniem teologicznym, zanim stanie się politycznym. Sercem wyroczni jest anatomia nawrócenia, którego człowiek sam nie potrafi dokonać. „Pokropię was czystą wodą” - obraz zaczerpnięty z rytuałów oczyszczenia Tory (por. Lb 19) - usuwa nieczystość i bożki. Potem następuje operacja głębsza: „dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała”. Warto zauważyć rozwój wewnątrz samej księgi: wcześniej Ezechiel wzywał - „uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha” (18,31); teraz Bóg bierze na siebie to, czego wezwanie nie zdołało sprawić. Zbiega się to z Jeremiaszową obietnicą Prawa wypisanego na sercach (Jr 31,33): oba głosy wygnania wiedzą już, że przymierze przetrwa tylko wtedy, gdy posłuszeństwo stanie się darem, nie samą powinnością. Zwieńczeniem jest zdanie: „Ducha mojego chcę tchnąć w was” - nie tylko nowego ducha ludzkiego, lecz Ducha samego Boga, który sprawi postępowanie według przykazań. Kościół czyta tę wyrocznię w Wigilię Paschalną, tuż przed liturgią chrzcielną - woda, nowe serce i Duch znalazły tam swoje wypełnienie. Formuła przymierza domyka całość: „będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem” - odnowiony człowiek jest zdolny do wierności, ponieważ wierność została mu najpierw darowana.
Dwulatka Nadia, urodzona z płodowym zespołem alkoholowym i pozostawiona przez matkę w szpitalu, od półtora roku przebywa w Hospicjum dla Dzieci w Kielcach, które prowadzi Caritas kielecka. Rodzina deklarująca przyjąć ją pod swój dach, po miesiącach przygotowań, w sierpniu ostatecznie zrezygnowała.Biologiczni rodzice dziewczynki decyzją sądu zostali pozbawieni praw rodzicielskich (Nadia nie jest ich jedynym dzieckiem).
Dziecko, nie znające rodziców i rodziny, a jedynie środowisko hospicyjne, pilnie potrzebuje rodziny zastępczej lub adopcyjnej. Rodzinny dom jest tym środowiskiem społecznym, które pomoże wypełnić deficyty. Czy wszystkie? Być może. Nadia pomimo pewnych, w zasadzie słabo zauważalnych ograniczeń, emanuje potencjałem. Radosna, śliczna dziewczynka, rozdająca uśmiechy „ciociom” z hospicjum…
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.