W Wielkiej Brytanii burzę wywołały zapowiedzi reklamy aborcyjnej w telewizji. Od 24 maja emitowała je komercyjna Channel 4 na zamówienie Marie Stopes International - informowały media, w tym serwis „Independent Catholic News”. Protestowali zarówno obrońcy życia, jak i biskupi z Konferencji Episkopatu Anglii i Walii. Ci pierwsi przede wszystkim pytali, skąd organizacja, która twierdzi, że jest organizacją „non profit”, ma tak znaczną sumę pieniędzy, aby wyprodukować, a później zapłacić za czas antenowy w dużej ogólnokrajowej telewizji. Obrońców życia na to nie stać - podkreślili. Angielscy i walijscy biskupi w specjalnym oświadczeniu pisali przede wszystkim o szkodzie, jaką reklama może wyrządzić kobietom. - Aborcja nie jest usługą - podkreślili hierarchowie - a jej reklama szkodzi kobietom, do których jest skierowana, zachęcając je do szybkiego podjęcia decyzji, która jest nieodwołalna i wyciska na kobietach niezapomniane piętno. W obliczu takiego zagrożenia biskupi wezwali organizacje zajmujące się doradztwem dla kobiet, aby zintensyfikowały swoją działalność w celu ograniczenia negatywnych skutków strasznej reklamy.
Wiadomości, które napłynęły z Genewy, głęboko wstrząsnęły wspólnotą wiernych na całym świecie. W kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa doszło do aktu wyrachowanego barbarzyństwa. Skradziono i zniszczono tabernakulum — Serce świątyni, miejsce realnej obecności Chrystusa w Eucharystii.
Jako katolicy nie możemy milczeć wobec tak potwornego świętokradztwa, które rani naszą wiarę i miłość do Najświętszego Sakramentu.
Ikona z Jasnej Góry jest owinięta grubym kokonem legend. Czy są one prawdziwe? Tak, ale nie tyle w swej faktografii, ile w swoim przekazie teologicznym. Są dowodem na to, że Częstochowska Ikona od początku uobecniała w sobie niezwykłą Boską Moc. Moc niespotykaną!
Skoro jest cudowna, to musi być zupełnie wyjątkowa: mieć autora takiej miary jak św. Łukasz, być namalowana na deskach tak niezwykłych, jak blat nazaretańskiego stołu, mieć dzieje nasączone niezwykłościami jak gąbka.
Kraków/ Nagrobek ukraińskiego pisarza wśród zniszczonych pomników na Cmentarzu Rakowickim
2026-07-05 17:29
PAP
Adobe Stock
Z nagrobka ukraińskiego pisarza Bohdana Łepkiego na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie skradziono płaskorzeźbę przedstawiającą pisarza. Według ustaleń policji to jeden z kilkunastu pomników uszkodzonych w ostatnim czasie na najstarszej, zabytkowej krakowskiej nekropolii.
O zniszczeniu nagrobka poinformował niedzielę rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj. Jak podał, z nagrobka ukraińskiego pisarza, naukowca i profesora skradziona została przedstawiająca go płaskorzeźba.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.