Reklama

Jan Paweł II droga życia

Oczekując na beatyfikację Jana Pawła II, rozpoczynamy druk fragmentów cyklu powieści biograficznych o Papieżu, autorstwa Pawła Zuchniewicza. Dziś przenosimy się do Krakowa w początkowym okresie okupacji. Po przeprowadzce z Wadowic Lolek od roku jest studentem polonistyki. Na wieść o zbliżających się wojskach niemieckich opuścił z ojcem Kraków, jednak po wiadomości, że od wschodu wkroczyli Rosjanie, zdecydowali się na powrót. Mimo wkroczenia hitlerowców profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego szykowali się do nowego roku akademickiego

Niedziela Ogólnopolska 7/2011, str. 14-15

Paweł Zuchniewicz
Dziennikarz radiowy, pisarz, autor cyklu powieści biograficznych o życiu Papieża z Polski: „Lolek”, „Wujek Karol”, „Habemus Papam”, „Jan Paweł II: Będę szedł naprzód” i „Jan Paweł II - nasz święty”; www.pawelzuchniewicz.pl

Paweł Zuchniewicz<br>Dziennikarz radiowy, pisarz, autor cyklu powieści biograficznych o życiu Papieża z Polski: „Lolek”, „Wujek Karol”, „Habemus Papam”, „Jan Paweł II: Będę szedł naprzód” i „Jan Paweł II - nasz święty”; www.pawelzuchniewicz.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był dżdżysty listopadowy poranek, gdy wyszedł z domu i wzdłuż Wisły poszedł do mostu Dębnickiego. Na drugim brzegu skręcił w Zwierzyniecką, dotarł do Franciszkańskiej, przeszedł obok rezydencji arcybiskupa Sapiehy i skręcił w lewo w Bracką. Jeszcze kilkadziesiąt kroków i był na Gołębiej, gdzie znajdowała się katedra polonistyki.
Jak na razie, wszystko szło zgodnie z planem. Dwa dni wcześniej był na Mszy inauguracyjnej w kolegiacie św. Anny. Śpiewali „Boże, coś Polskę” - tym razem ze słowami „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”. Dziś mieli rozpoczynać zajęcia.
Wszedł do gmachu polonistyki, który za dobrych czasów nazywali po prostu „Gołębnikiem”. Niemal w drzwiach wpadł na profesora Nitscha.
- Dzień dobry, panie profesorze - przywitał się.
- A, Wojtyła, dzień dobry - Nitsch uśmiechnął się życzliwie. - Przyszedł pan na zajęcia?
- Oczywiście. Tak się cieszę, że w końcu zaczynamy - odparł Lolek. - Co prawda z opóźnieniem...
- Niestety, jeszcze się ono zwiększy, dzisiaj jeszcze będziecie mieć wolne.
- Jak to? Dlaczego?
- Jest wykład - Nitsch chrząknął znacząco - ale nie dla studentów, tylko dla profesorów. Niejaki doktor Müller ma mówić o stosunku III Rzeszy do nauki i szkolnictwa wyższego. Zostaliśmy zaproszeni do Collegium Novum. Nasi władcy chcą nas pewnie pouczyć, jak ma działać uniwersytet w nowych warunkach.
- Pan profesor się wybiera?
- Owszem. Rektor bardzo prosił, żebyśmy byli w komplecie. Elementarna kurtuazja. W końcu Niemcy to cywilizowany naród.
- O której to ma się odbyć?
- W samo południe.
- No cóż, pewnie zobaczymy się jutro.
- Tu, na Gołębiej - potwierdził profesor.
Lolek został jeszcze trochę w „Gołębniku”, zamienił parę słów z kolegami, a potem wrócił do domu.
„Dziwne - pomyślał, widząc kilka niemieckich ciężarówek - gdzie oni się tak spieszą?”.
Tknięty przeczuciem zawrócił i poszedł w stronę Collegium Novum.
Gmach był otoczony przez żołnierzy.
Przycupnął w jakiejś bramie i czekał. Wykład pewnie już się zaczął. Niemcy słynęli z punktualności, a dwunasta minęła parę minut temu.
Mniej więcej pół godziny później jego oczom ukazał się przerażający widok. W bramie Collegium Novum pojawili się profesorowie, bici i popychani przez esesmanów ze szpicrutami w rękach. Teraz zrozumiał, po co były tamte ciężarówki. Naukowcy wśród wściekłych przekleństw Niemców wchodzili do bud, które ruszały w stronę Montelupich.
Chrzanowski, Kołaczkowski, Pigoń - Lolek rozpoznawał wykładowców. W pewnym momencie zobaczył znajomą sylwetkę. To był Nitsch!
Profesor z trudem wdrapał się na ciężarówkę. Niemcy opuścili zwinięty do góry brezent. Po chwili plac przed gmachem był już pusty.

* * *

I cóż, żem prawy? - Cóż, żem prawy?
Azali z Onym spór wieść będę,
gdy On prawymi równie miota,
jak i grzesznymi. Patrzcie ino -
we szczęściu chodzą, w rozmnożeniu,
w dostatkach chodzą, w dobrach swoich.

Odłożył pióro i znowu sięgnął do Biblii. Zainspirowała go starotestamentalna opowieść o Hiobie. Czy tej zimy 1940 r. jakakolwiek historia pasowała bardziej do ich sytuacji niż opowiadanie o człowieku, który błyskawicznie stracił wszystko - swoje posiadłości, synów, córki, cały dobytek? Zupełnie jak Polska, którą powalił na kolana Blitzkrieg Hitlera.
Minęło kilka miesięcy od wkroczenia Niemców do Krakowa. Minęły też pierwsze złudzenia: o kontruderzeniu aliantów, o tolerancyjności nowych władców, o możliwości choćby częściowej kontynuacji tego, co było przed wojną.
Teraz wiedział już ze stuprocentową pewnością, że Sonderaktion Krakau (akcja specjalna Kraków), podczas której aresztowano całą krakowską elitę intelektualną, była początkiem planowej akcji hitlerowców. Później przyszły aresztowania wśród profesorów szkół średnich, zamknięto Teatr im. Słowackiego, a potem zamieniono go na teatr niemiecki.
Dlaczego to wszystko się działo? Nie tylko jego nurtowało to pytanie. Inni stawiali je także, i to znacznie bardziej dosadnie. „Czemu Bóg dopuścił do czegoś takiego, dlaczego papież milczy, przecież Polska to kraj katolicki, a tak została pokarana?” - pytali go koledzy z polonistyki. Wiedzieli, że chodzi do kościoła, że jest pobożny, więc dobierali właśnie takie argumenty. Co miał im odpowiedzieć?
Pewnego popołudnia, wertując Biblię, natrafił na starotestamentalne opowiadanie o Hiobie. „A dlaczego by nie napisać dramatu?” - pomyślał. Miał teraz trochę więcej czasu, więc praca posuwała się szybko. Naszkicował plan akcji: Do Hioba schodzą się na ucztę sąsiedzi, gościnny gospodarz wita ich u swoich bram, ale jeszcze przed rozpoczęciem uczty nadchodzą tragiczne wieści o stratach, które poniósł ten możny i dobry pan. Przerażeni goście rozbiegają się, później wracają przekonani, że powodem nieszczęść są jakieś nieznane przewinienia Hioba (ponieważ o znanych nic im nie wiadomo). Przybywają do niego także trzej przyjaciele. W czasie rozmowy z nimi Hiob zaczyna przeczuwać, że cierpienie nie zawsze musi być karą, choć często nią bywa. Wciąż jednak nie może zrozumieć, dlaczego na niego właśnie spadł Boży dopust.
Chcę sądu - napisał. - Czemuż mię doświadczasz,
kiedym był prawy życiem moim. - Czemuś mię rzucił w popielisko. - Czemuś ich przeciw mnie uzbroił?
Chcę - niechaj zejdzie kto - rozsądzi.
- Niech mi ukaże Wolę: czemu? -
Już miał wrócić do pisania, gdy ktoś zapukał do okna. Drgnął. „Nie, nie, gestapo wali w drzwi” - pomyślał. Rzeczywiście za oknem zobaczył znajomą twarz Julka Kydryńskiego. Podszedł szybko do drzwi.
- Cześć, Julek, stało się coś? - zapytał.
- Tak, ale tym razem to dobra wiadomość - odparł Juliusz. - Wrócili.
- Wrócili? Kto?
- Profesorowie!
Nie mógł uwierzyć własnym uszom.
- Co, mowę ci odjęło? - Julek uśmiechnął się.
- Niemcy ich wypuścili.
- Bogu dziękować. Więc jednak cuda się zdarzają.
- Będziemy ich potrzebować znacznie więcej - odparł Kydryński.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak badać życie świętych w epoce AI? Czy sztuczna inteligencja wpłynie na prowadzenie procesów kanonizacyjnych?

2026-10-20 18:20

[ TEMATY ]

kanonizacja

konferencja

AI

Dykasteria ds. Kanonizacyjnych

Vaticna Media

Dykasteria ds. Kanonizacyjnych zastanawia się nad wpływem AI w prowadzeniu procesów

Dykasteria ds. Kanonizacyjnych zastanawia się nad wpływem AI w prowadzeniu procesów

Sztuczna inteligencja ułatwia badania nad życiem świętych, ale może też prowadzić do błędów i rozpowszechniania fałszywych informacji. To jeden z tematów konferencji „Świętość w historii”, zorganizowanej w Rzymie przez watykańską Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych. Uczestnicy obrad rozmawiają również o tym, jak świadectwo świętych łączy historię z teologią.

Dziś, w drugim dniu obrad, Claudio Palumbo z diecezji Termoli-Larino wyjaśniał, że historia opisuje, „jak” przebiegają wydarzenia, a teologia pomaga zrozumieć „dlaczego”.
CZYTAJ DALEJ

Papieski Medal Zrównoważonego Rozwoju dla kard. Czernego

2026-10-20 15:25

[ TEMATY ]

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Michael Czerny

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Michael Czerny otrzymuje medal papieski z rąk Petera M.Donohue, rektora Uniwersytetu Villanova w obecności kard. Fabio Baggio

Kard. Michael Czerny otrzymuje medal papieski z rąk Petera M.Donohue, rektora Uniwersytetu Villanova w obecności kard. Fabio Baggio

Kanadyjski kardynał Michael Czerny, jeden z najbliższych współpracowników papieża Franciszka, do niedawna szef Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka odebrał pierwszy papieski medal za zasługi w dziele promowania zrównoważonego i integralnego rozwoju. Nagrodę ustanowił Uniwersytet Villanova.

Nie wszyscy wiedzą, że Robert Prevost studiował matematykę i filozofię na Uniwersytecie Villanova w Pensylwanii. W 2014 r. ta uczelnia uhonorowała go tytułem doktora honoris causa nauk humanistycznych. I to właśnie Uniwersytet Villanova ustanowił w tym roku międzynarodowe wyróżnienie - Medal Zrównoważonego Rozwoju im. Papieża Leona XIV. Ma on być przyznawany osobom, które wykazują się przywództwem w zakresie odpowiedzialności za środowisko, sprawiedliwości społecznej, troski o najsłabszych i odpowiedzialnego zarządzania zasobami. Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się w ramach Międzynarodowej Konferencji Uniwersytetu Villanova na temat Zrównoważonego Rozwoju 2026, zatytułowanej „Odpowiedź na wołanie Ziemi i ubogich”, która odbyła się w Rzymie w dniach 12-15 października. W wydarzeniu wzięło udział ponad 300 naukowców, badaczy, przedstawicieli Kościoła oraz liderów z sektora publicznego i prywatnego. Konferencja była wspierana przez Centrum Studiów Zaawansowanych Laudato Si' w Castel Gandolfo oraz Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Wiara to nie abrakadabra. Ks. Wojciech Węgrzyniak o religii i rozumie

Drugi dzień akademickich rekolekcji w częstochowskim Duszpasterstwie Akademickim „Emaus” przyniósł głęboką i pełną humoru refleksję nad drugim filarem ludzkiego życia – umysłem. Ks. prof. Wojciech Węgrzyniak przekonywał studentów, że prawdziwa wiara wymaga intelektualnego wysiłku, a Ewangelia kieruje się żelazną logiką.

Rozpoczynając drugą konferencję, krakowski biblista nawiązał do Psalmu 23 i słynnego fragmentu o „ciemnej dolinie”, przypominając swoje osobiste przeżycie z 11 września 2001 roku i przemówienie prezydenta USA po zamachach na World Trade Center.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję