Firma... świadczy usługi pogrzebowe na wszystkich cmentarzach kraju. Organizujemy kremacje z ceremoniałem pożegnania. Wszystko odbywa się bez konieczności angażowania Państwa środków finansowych. Specjalista pomoże Państwu dokonać wyboru: trumny, urny, wieńca pogrzebowego, dopełni wszelkich formalności, posłuży pomocą w tych trudnych chwilach. Oferujemy bezpłatny transport do biura lub dopełnimy wszelkich formalności w domu. Zapewniamy najwyższy szacunek dla ciała osoby zmarłej, a nasi pracownicy służą Państwu bezpłatną poradą i wsparciem 24 godziny na dobę”. Oczywiście i księdza firma zatrudni na życzenie (niekoniecznie zresztą rzymskokatolickiego). Oto oferta współczesnych zakładów pogrzebowych. Wystarczy im dostarczyć kartę zgonu, a resztą już nie trzeba się martwić!
Czy aby na pewno?
Reklama
„Umarłych pogrzebać”. Przez stulecia ludzie mieli jasne pojęcie, jak to zadanie wykonać. Ludzie umierali przede wszystkim w domach, z gromnicą w rękach, otoczeni modlitwą, zaopatrzeni Wiatykiem, a przygotowania do pogrzebu skłaniały żyjących do modlitewnych spotkań przy trumnie, wspomnień, refleksji o nieuchronności własnej śmierci, do nawrócenia. Obecnie większość zgonów ma miejsce w szpitalach czy zakładach opieki, zaś drogi karawanów z tych miejsc na cmentarze prowadzą z dala od codziennego życia mieszkańców miast i wsi. Naszych zmarłych zobaczymy dopiero w cmentarnej kaplicy, starannie przygotowanych do tradycyjnego pochówku czy kremacji, a całą ceremonią pogrzebową zajmą się profesjonaliści.
A żałobnicy? Zaopatrzeni w wieńce i wiązanki kwiatów, przyjdą o ustalonej godzinie na miejsce „ostatniego pożegnania” i… nie będą nikomu przeszkadzali. Sprawdzą rzetelność wykonanej przez zakład (i księdza) usługi, zjedzą obiad zwany stypą i… chrześcijański obowiązek wobec zmarłego uznają za zaliczony. To wszystko dzieje się z całą pewnością za szybko, zbyt pogańsko, pasywnie i zbyt anonimowo, by wydarzenia, jakimi są śmierć i pogrzeb, spowodowały głębszą przemianę i duchowy wzrost wśród żałobników. Skoro zakład zajmuje się ciałem zmarłego, jego otoczenie niech tym bardziej zajmie się wymiarem duchowym pogrzebu i czasu żałoby.
Po chrześcijańsku
Modlitwa: osobista, rodzinna w domu, we wspólnocie parafialnej - codziennie, aż do dnia pogrzebu, a potem ożywiana w kolejne rocznice śmierci. Chrześcijański tekst na klepsydrze, a później także na nagrobku. Skorzystanie z sakramentu pokuty i przyjęcie Komunii św. w intencji zmarłej osoby. Stosowny strój podczas pogrzebu. W czasie oczekiwania na rozpoczęcie ceremonii i w ich trakcie - wspólna modlitwa i skupienie w kaplicy oraz podczas drogi do grobu. Zrezygnowanie z mnóstwa wieńców i kwiatów na rzecz jałmużny dla potrzebujących. Nawiedzanie grobów, by tam z właściwej perspektywy oceniać swoje życie. Zamawianie Mszy św. i zyskiwanie odpustów. Wychowanie dzieci i młodzieży do troski o ludzi chorych, umierających i zmarłych.
Te wszystkie umiejętności warto sprawdzić, przygotowując się do naszych gremialnych wędrówek po cmentarnych ścieżkach.
Zeszłoroczny bal Wszystkich Świętych w SP nr 28 we Wrocławiu
Pod tym hasłem w duszpasterstwie Pod Czwórką we Wrocławiu odbył się - zorganizowany przez Centrum Kultury Jana Pawła II i wspólnotę Hallelujah - bal Wszystkich Świętych. Jego głównym celem była popularyzacja wiedzy o święcie Wszystkich Świętych, przybliżenie sylwetek świętych oraz przedstawienie dróg prowadzących do świętości. W kontekście lansowanego na siłę obcego nam kulturowo Halloween już sam pomysł balu to strzał w dziesiątkę. W rozpoczynającym się Roku Wiary trudno bowiem bardziej dobitnie - niż przez postacie świętych - pokazać jak po chrześcijańsku przeżywać wiarę. Życie świętych ukazuje w pełni jej istotę i wartość, a dobra zabawa, ciekawe konkursy i quizy są skutecznymi formami dotarcia do osób w każdym wieku. A owoce zabawy? Nie chodziło jedynie o umiejętność odróżnienia bogactwa chrześcijańskiego święta Wszystkich Świętych od tandety i niebezpieczeństw pogańskiego Halloween. Dużo ważniejsze było pozytywne przybliżenie, zwłaszcza młodym, postaci chrześcijańskich patronów, pokazanie ich życiowej drogi, także zwrócenie uwagi na wartości nieprzemijające, dla których ofiarowali swoje wysiłki, a także niekiedy i życie. Innym istotnym owocem balu Wszystkich Świętych było pokazanie, na czym polega istota chrześcijańskiego przeżywania Wszystkich Świętych - święta, które z swej natury powinno być dniem radosnym i pełnym pozytywnego myślenia! Warto pokazywać, że prawdziwa chrześcijańska wiara nie musi być nudnym obowiązkiem i ciężarem, przeciwnie, że łączy się z radością i entuzjazmem, że jest na wskroś optymistyczna. Widać to wyraźnie tak w życiorysach świętych, jak i w trakcie balu Wszystkich Świętych Pod Czwórką. Dobrze, że w ubiegłych latach podobne imprezy były już organizowane we wrocławskich szkołach. Uczniowie nie tylko poznawali świętych, ale przez zabawę przyswajali ogólnoludzkie i chrześcijańskie zarazem wartości oraz kształtowali w sobie postawę społecznej wrażliwości na drugiego człowieka. Niestety, ta posiadająca również szereg pozareligijnych walorów inicjatywa nie wszędzie spotkała się z życzliwym przyjęciem. W ubiegłym roku w jednej z wrocławskich szkół podstawowych, po odosobnionym proteście rodzica i tendencyjnym nagłośnieniu przez nieprzychylne chrześcijańskim inicjatywom w sferze publicznej media, organizatorów spotkały niemiłe konsekwencje. Bynajmniej jednak tego rodzaju przeszkody nie powinny zrażać, a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej zachęcać. Radością płynącą z wiary i świętością - eksportowymi hitami chrześcijaństwa - nie można nie dzielić się z innymi.
Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? Dziś co nieco o modlitwie.
Czy wiesz, co wyznajesz? Czy wiesz, w co wierzysz? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jeśli nie, zostań z nami. Jeśli tak, tym bardziej zachęcamy do tego duchowego powrotu do podstaw z portalem niedziela.pl. Przewodnikiem będzie nam Katechizm Kościoła Katolickiego.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.