Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta we współpracy z Miastem Wrocław uroczyście otworzyło pierwsze schronisko z usługami opiekuńczymi dla osób w kryzysie bezdomności. Z profesjonalnej opieki medycznej i wyremontowanych pomieszczeń przy ul. Bogedaina 5 będą mogły skorzystać 62 osoby: 50 mężczyzn i 12 kobiet. To bardzo potrzebne miejsce dla bezdomnych, którzy ze względu na choroby, zaburzenia lub niepełnosprawność potrzebują codziennego wsparcia.
– Po remoncie to miejsce, które do 1 stycznia funkcjonowało jako schronisko dla mężczyzn w kryzysie bezdomności, stało się więcej niż schroniskiem. Teraz osoby bezdomne dostaną tu nie tylko dach nad głową, ale także opiekę medyczną. To ogromna zmiana – tłumaczy Rafał Peroń, prezes Wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Budynek przeszedł generalny remont, który objął m.in. budowę windy, poszerzenie otworów drzwiowych, modernizację łazienek i instalacji oraz odnowienie pokoi. Zatrudnionych zostało dodatkowo dwoje opiekunów medycznych, pielęgniarka, instruktor terapii zajęciowej, zwiększyła się też dostępność opieki lekarza. – Nowy standard pomocy wymagał zarówno zmian infrastrukturalnych, jak i wzmocnienia zespołu – podkreśla Rafał Peroń.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– To miejsce wyłapuje lukę. Część osób w kryzysie bezdomności poza schronieniem potrzebuje większej opieki, także medycznej. Tutaj w sposób wyjątkowy udało się połączyć te dwie rzeczy – mówił podczas otwarcia wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur. – To wyraz solidarności z tymi, którzy potrzebują więcej życzliwości, uważności, codziennej opieki – dodawał.
Schronisko z usługami opiekuńczymi poświęcił bp Jacek Kiciński. – Nie wystarczy dać człowiekowi strawę, talerz zupy, dach nad głową, ale o tego człowieka trzeba się też zatroszczyć, pochylić się nad nim, gdy jest cierpiący, chory – mówił biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej i asystent kościelny TPBA. Wskazywał, że kryzys bezdomności może dotknąć każdego człowieka bardzo szybko. – Można stać się ubogim dosłownie w ciągu kilku dni. Zauważył to br. Jerzy Marszałkowicz, twórca Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Powstały pierwsze noclegownie, podejmowano dzieło pomocy, a dziś rozwija się ono we współpracy z miastem i staje się miejscem spotkania z drugim człowiekiem – podkreślał bp Kiciński. Przypomniał, że pierwsza adhortacja papieża Leona XIV „Dilexi te” dotyczyła właśnie ubogich i zachęcał do częstszych odwiedzin schroniska i do pamiętania o jego podopiecznych na co dzień.
