Reklama

Oswajanie wiary

W ciemności do Źródła

Przełom roku to czas tradycyjnego spotkania młodych chrześcijańskich Europejczyków podczas Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię pod wodzą braci z Taizé. Od 28 grudnia 2015 do 1 stycznia 2016 r. jego stolicą była hiszpańska Walencja. Młodzi z częstochowskiego Duszpasterstwa Akademickiego Emaus opowiadają o tym, co ich w tym roku dotknęło najbardziej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ZWIEDZANIE

Będąc w Walencji, zobaczyłem sporo zabytkowych kościołów w stylu gotyckim. Bardzo duże wrażenie wywarła na mnie figura Matki Bożej, która była ubrana w piękne ludowe szaty. Trzymając w ręku Dzieciątko Jezus, patrzyła troskliwie na ludzi, którzy się do Niej modlili. Jak się dowiedziałem od gospodarzy, Matka Boża jest bardzo czczona w tym regionie.

Przez środek miasta biegnie 9-kilometrowy park. Wydzielone są w nim ścieżki do biegania, dla rowerów oraz deptak. Znajduje się w nim również kompleks nowoczesnych budynków, w którym mieści się opera i oceanarium.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Walencja jest położona nad Morzem Śródziemnym. Wzdłuż brzegu biegnie przepiękna, piaszczysta plaża, skorzystaliśmy z kąpieli słonecznych oraz morskich. Bardzo dużym zaskoczeniem była dla mnie odmienna przyroda. Na każdym kroku można było spotkać palmy, drzewa mandarynkowe oraz drzewa z olbrzymimi pniami i konarami. Oglądanie zabytków oraz podziwianie piękna przyrody było możliwe dzięki wspaniałej pogodzie, która bardziej przypominała polskie lato niż zimę.

Tomasz

GOŚCINNOŚĆ

Reklama

Podczas tegorocznego pobytu na spotkaniu Taizé zostaliśmy zakwaterowani u hiszpańskich rodzin. Ich gościnność trudno ująć w kilku prostych słowach. Otwartości doświadczyliśmy już pierwszego dnia podczas spotkania na placu przed kościołem w malowniczej wiosce Vilamarxant. Zostaliśmy gorąco powitani oklaskami, biciem dzwonów kościelnych oraz specjałami kuchni hiszpańskiej. Z minuty na minutę robiło się coraz cieplej i nie było to spowodowane tylko słońcem – im dłużej przebywaliśmy w obecności tych ludzi, tym bardziej doświadczaliśmy otwartości ich serc oraz ciepła.

W domach z radością przywitały nas wielopokoleniowe rodziny, dzięki czemu mogliśmy się poczuć jak ich członkowie. Gospodarze troszczyli się o nas jak o swoje dzieci czy wnuki – by niczego nam nie brakło, by nie było nam zimno, byśmy byli najedzeni do syta.

Po całym dniu naszego pobytu na spotkaniach w centrum Walencji odbierali nas ze stacji metra zasiadaliśmy wspólnie do późnej kolacji. Mogliśmy dzielić się naszymi przeżyciami, radościami oraz polskimi zwyczajami i tradycjami.

Podczas tych kilku dni zżyliśmy się ze sobą jak z prawdziwą rodziną. Niestety, co dobre, szybko się kończy, dlatego też nasze radosne świętowanie powitania Nowego Roku były jednocześnie ostatnimi chwilami spędzonymi razem. Nie myślałam, że podczas tego wyjazdu doświadczę, jak bardzo można się otworzyć na osoby, które spotyka się pierwszy raz w życiu, i nie mając zbyt dużo, dać tak wiele.

Tyle masz, ile dasz!

Agnieszka

ŚWIĘTO NARODÓW

Reklama

Święto Narodów jest jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów na Spotkaniu Młodych Taizé. Ma ono miejsce 31 grudnia, czyli w sylwestra. W goszczącej nas parafii zgromadziliśmy się na wspólnym czuwaniu modlitewnym o pokój na świecie. Następnie wyszliśmy na plac kościelny, aby przywitać Nowy Rok, odliczając – zgodnie z hiszpańską tradycją – 12 sekund wybijanych przez dzwon oraz jedząc 12 winogron. Po fali życzeń płynących w wielu językach i ogromie uścisków udaliśmy się do dużej sali, gdzie rozpoczęło się świętowanie. Każda grupa narodowa przygotowała krótkie wystąpienie pokazujące kulturę danego miejsca. Nie zabrakło tańców i pieśni regionalnych oraz zabaw narodowych. Niespodzianką był występ kilku dziewczyn z Duszpasterstwa Akademickiego Emaus z Częstochowy oraz dwóch dziewczyn z Francji, które zaśpiewały utwór wyćwiczony w metrze podczas codziennej integracji.

Malwina

INTEGRACJA

Podczas naszych codziennych podróży metrem mogliśmy nawiązywać nowe znajomości. Śpiewaliśmy, graliśmy w międzynarodowe gry. Dołączali do nas przyjaciele z Francji, Portugalii, Hiszpanii, Chorwacji i Serbii, Niemiec . Pomimo bariery językowej udawało nam się tworzyć piosenki wielojęzyczne, co było nie lada wyzwaniem i ogromną radością.

Alicja

FORMACJA ROZWAŻANIA MAŁE GRUPY

Tegoroczne spotkanie ze względu na Rok Miłosierdzia było poświęcone Bożemu Miłosierdziu i przebaczeniu. Wspólnie zastanawialiśmy się nad tym, jak w świetle obecnej sytuacji na świecie możemy wcielać w życie miłosierdzie i przebaczenie.

Ataki terrorystyczne, sytuacja w Syrii, wojny religijne – to wszystko sprawia, że na świecie jest coraz mniej obecne miłosierdzie oraz przebaczenie.

Podczas jednego z rozważań br. Alois powiedział: „Miłosierdzie i współczująca miłość to takie ewangeliczne wartości, które mogą być odpowiedzią na trudne sytuacje w naszych społeczeństwach. Miłosierdzie i współczująca miłość są w stanie rozbić spiralę przemocy między ludźmi”. Doświadczenie wspólnoty podczas modlitw i spotkań w grupach pomogło mi spojrzeć na drugiego człowieka przez pryzmat miłosierdzia, które jest konieczne, aby na świecie istniał pokój. Ale najpierw musimy zacząć żyć miłosierdziem i przebaczeniem w naszych małych domowych, kościelnych czy studenckich wspólnotach.

Reklama

To pierwszy krok do tego, aby pokój stał się bardziej pożądaną wartością w całym świecie, pełnym różnorodnych ras, kultur i religii.

Luiza

MODLITWA

Laudate omnes gentes
O godzinie 8.30, 14.00 i 19.00 w międzynarodowych wspólnotach zbliżaliśmy się do Boga przez śpiew kanonów i Psalmów, czytanie z Nowego Testamentu, w ciszy wsłuchiwanie się w głos Boga oraz modlitwę wstawienniczą, która kończyła się równoczesnym odmówieniem „Ojcze nasz”.

W ciemności idziemy, w ciemności do źródła Twojego życia
Choć 29 grudnia był wyznaczony dzień spowiedzi, to nie tylko wtedy mogliśmy przekonać się, jaką ulgą na sercu jest plaster Bożego Miłosierdzia. Niejeden młody człowiek skorzystał z sakramentu pojednania i pokuty, bo przecież „Pan jest mocą swojego ludu”.

Misericordias Domini
We wtorek (29.12.2015), bądź co bądź zimą przy 25°C, będąc na plaży..., pomodliliśmy się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Bogu dziękowaliśmy za Jego dobroć, miłość i cierpliwość względem nas.

Veni Sancte Spiritus
W centrum Walencji był kościół San Juan de la Cruz, w którym w ciszy, na adoracji mogliśmy spotkać się z Jezusem Eucharystycznym sam na sam. Właśnie tam, z dala od ruchliwych ulic, bez rozmów z drugim człowiekiem, możliwe było, aby Jego miłosierne spojrzenie spoczęło na każdym z nas.

Reklama

Wysławiajcie Pana
31 grudnia w katedrze Najświętszej Maryi Panny uczestniczyliśmy we Mszy św. tylko dla Polaków. Przewodniczył jej bp Henryk Tomasik, a przed Mszą św. ks. Grzegorz Suchodolski zapraszał młodych ludzi do włączenia się do wolontariatu ŚDM Kraków 2016 .

Sviaty Boze
31 grudnia od godz. 23.00 do północy łączyliśmy się na czuwaniu modlitewnym o pokój na całym świecie. Wołaliśmy w stronę nieba za tych, którzy są daleko od domu, emigrantów, uchodźców i ofiary prześladowania. Siedząc obok siebie, mówiliśmy jak dzieci do Ojca, abyśmy zawsze umieli zachwycać się światem, który On stworzył.

Magnificat
Każdy z nas kończył go osobistą modlitwą w goszczących nas rodzinach, dziękując Panu Bogu za ludzi, którzy przyjęli nas pod swój dach.

Karolina i ks. Rafał

2016-01-13 08:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Współcześnie o poście

Jaki post jest dobry? Kiedy nie zjemy mięsa lub słodyczy czy to będzie można nazwać dobrym postem? A może jakieś bardziej współczesne wyrzeczenia, np. nie będę tak długo siedział na Fb lub grał w necie?

Wielki Post jest dobrym czasem, by zastanowić się nad praktykami pokutnymi i umartwieniem w swoim życiu duchowym. Często bywa, że nie mając w tym zbyt dużego doświadczenia, bardziej sobie czegoś odmawiamy niż podejmujemy zbawienny post, który byłby prawdziwym lekarstwem na nasze bolączki.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję