Poświęcany dzisiaj ołtarz, jest znakiem naszego Zbawiciela, a zarazem symbolem jednego ciała, Jego Ciała, którego On jest głową – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.
W sanktuarium Matki Bożej Dzikowskiej odbyło się poświęcenie nowego ołtarza wykonanego zgodnie z przepisami liturgicznymi. Jego konsekracji dokonał biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Uroczystą Mszę św. wraz z biskupem celebrowali dominikańscy duszpasterze na czele z prowincjałem o. Łukaszem Wiśniewskim, proboszczem o. Michałem Śliżem i przeorem o. Mikołajem Walczakiem oraz kapłani z dekanatu tarnobrzeskiego. Wspólna modlitwa zgromadziła wielu wiernych, którzy przez ostatnie lata czynnie uczestniczyli w remoncie i upiększaniu kościoła.
Na początku Mszy św. ordynariusz sandomierski dokonał pokropienia wodą święconą ołtarza oraz wiernych zgromadzonych w świątyni.
Biskup Nitkiewicz nawiązał w homilii do przeczytanej Ewangelii o winnym krzewie, którym jest Chrystus. Powiedział, że o ile życie chrześcijanina powinno mieć formę gałązki złączonej z pniem winorośli, to szczególnym momentem w którym to się dokonuje jest Eucharystia.
Reklama
– Poświęcany dzisiaj ołtarz, jest znakiem naszego Zbawiciela, a zarazem symbolem jednego ciała, Jego Ciała, którego On jest głową. Przez chrzest zostaliśmy wszczepieni w Chrystusa i weszliśmy w żywotną relację z siostrami i braćmi, którzy podobnie jak my, są z Nim złączeni niczym gałązki z winnym krzewem. Patrzmy więc na chrzest jak na wydarzenie ciągle aktualne, które powinno kształtować naszą teraźniejszość i przyszłość. Źródło chrztu nie przestało płynąć, lecz bije dalej, zasilając nasz duchowy krwiobieg – powiedział biskup.
Po homilii i odśpiewaniu Litanii do Wszystkich Świętych, bp Nitkiewicz odmówił modlitwę konsekracyjną. Następnie namaścił olejem krzyżma ołtarz oraz dokonał jego okadzenia. Ostatnim obrzędem było przystrojenie ołtarza i zapalenie świec. W środku nowego, marmurowego ołtarza umieszczono relikwie błogosławionych męczenników sandomierskich, jako wyraz jedności wspólnoty dominikańskiej z diecezją sandomierską.
Parafia Wniebowzięcia NMP jest najstarszą placówką, która powstała w Tarnobrzegu (założonym w 1593 r. przez Stanisława Tarnowskiego na mocy przywileju króla Zygmunta III Wazy). W Dzikowie, graniczącym z Tarnobrzegiem, stał zamek rodu Tarnowskich. Na zamku tym zlokalizowana była kaplica, gdzie znajdował się słynący łaskami obraz Matki Bożej. Cudowny charakter tego wizerunku uznał bp A. Trzebnicki 11 listopada 1675 r. W związku z tym podjęto decyzję o budowie świątyni, by zapewnić obrazowi godną oprawę. Pierwsza świątynia przetrwała do 1703 r., kiedy uległa pożarowi. Kościół Wniebowzięcia NMP wzniesiony został w latach 1693-1706. Projekt sporządził prawdopodobnie Jan Michał Link. Fundatorami świątyni byli Zofia z Firlejów Tarnowska, książę Stanisław Herakliusz Lubomirski, marszałek wielki koronny, oraz Stanisław Opaliński, starosta nowomiejski. Uroczyste poświęcenie kościoła i klasztoru miało miejsce w 1706 r. Całkowite wyposażanie wnętrza świątyni ukończono dopiero w 1782 r.
O uformowaniu oddziału ochotników w Dzikowie przez rodzinę Tarnowskich walczących w wojnie 1920 r. oraz rodzinnych tradycjach patriotycznych z Tadeuszem Zychem, dyrektorem Muzeum – Zamek Tarnowskich w Tarnobrzegu rozmawia ks. Wojciech Kania.
Ks. Wojciech Kania: Jak doszło do powołania oddziału ochotników Dzikowskich, którzy wzięli udział w wojnie 1920 r.?
Tadeusz Zych: Zanim doszło do powstania oddziału ochotników tarnobrzeskich hr. Zdzisław Tarnowski spotkał się z okolicznym ziemiaństwem i wspólnie ustalili, że należy podjąć jakieś działania dla ratowania ojczyzny. Pielęgnowana tradycja rodzinna, silne poczucie patriotyzmu, a przede wszystkim odpowiedź na apel Józefa Piłsudskiego, to trzy główne powody powołania oddziału ochotników Dzikowskich. Pielęgnowana tradycja, która stała się lokalną, a przede wszystkim rodzinną legendą ma swoje korzenie w prawdziwym wydarzeniu, kiedy to w czerwcu 1863 r. grupa ochotników „złotej legii” wyruszyła, aby pomóc w powstaniu. Nie była to oczywiście główna przyczyna. Główną przyczyną była odezwa Rady Obrony Państwa z 3 lipca 1920 r. Apel podpisany przez Józefa Piłsudskiego o tworzeniu armii ochotniczej i zgłaszaniu się ochotników do tej armii. Sytuacja na froncie stawała się dramatyczna. Sukces, który przyszedł później w dużej mierze zależał od tego, ilu ochotników zasili przerzedzone odziały Wojska Polskiego. Należy również wziąć pod uwagę zagrożony byt państwa polskiego oraz nastroje panujące w Europie, rewolucyjne i bardzo mocno antypolskie. To poczucie realnego, namacalnego niebezpieczeństwa było tak silne, że każdy kto miał w sobie cząstkę patriotyzmu uznawał, że jego obowiązkiem jest zrobienie wszystkiego, co jest możliwe, aby dopomóc państwu.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Czy historię Jezusa można opowiedzieć poprzez Jego szaty? Choć na pierwszy rzut oka może to brzmieć jak nietypowy pomysł, dla biblistów i archeologów jest to niezwykle ciekawy sposób czytania Ewangelii. Ubrania pojawiające się w biblijnych opisach nie są jedynie przypadkowym detalem – często niosą ze sobą głęboką symbolikę teologiczną, a jednocześnie pozwalają lepiej zrozumieć realia życia w starożytności. Takie podejście proponuje biblistka, Anna Rambiert-Kwaśniewska, autorka książki “Od pieluch po całun. Wszystkie szaty Jezusa.” W rozmowie opowiada o wieloletnich badaniach nad tekstyliami w Biblii i o tym, jak szaty mogą pomóc nam zobaczyć Ewangelię w bardziej konkretny sposób.
Pomysł napisania książki o szatach Jezusa nie pojawił się nagle. Jak podkreśla autorka, jest on efektem wielu lat pracy badawczej i zainteresowania kulturą materialną świata biblijnego. - Ten projekt jest moim projektem wieloletnim. Bardzo niewiele osób na świecie, w światowej biblistyce zajmuje się tematem szat, choć wśród archeologów to zagadnienie jest dosyć żywotne. Dlatego w ramach mojej pracy badawczej postanowiłam zająć się uzupełnieniem tej luki. Okazało się przy tym, że cała terminologia starotestamentowa, zarówno w szacie hebrajskiej, jak i greckiej, jest nieprawdopodobnie bogata. Bardzo dobrze wyjaśnia nam też szaty nowotestamentowe, które okazują się wielowymiarowe i dużo mówiące - podkreśla biblistka, dodając, że analiza ubiorów pozwala nie tylko odtworzyć tło historyczne, ale także dostrzec znaczenia teologiczne ukryte w biblijnych opisach. - Szaty są niezwykle interesujące nie tylko pod kątem odtwarzania, rekonstrukcji całego tła biblijnego, ale również teologicznie są bardzo nośne. W wielu miejscach Ewangelii detale związane z ubraniem bohaterów mają znaczenie symboliczne i pomagają nam głębiej zrozumieć przekaz tekstu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.